Brazylia traci punkty na MŚ 2026
Reprezentacja Brazylii zremisowała 1:1 z Marokiem w swoim pierwszym występie w ramach mistrzostw świata. Wynik sobotniej rywalizacji w grupie C przyciągnął ogromną uwagę sportowych ekspertów. Komentatorzy brazylijskiej telewizji Globo wyrazili wyraźne zaskoczenie faktem, że to afrykańska drużyna jako pierwsza objęła prowadzenie. Pięciokrotni triumfatorzy globalnego czempionatu musieli gonić wynik od samego początku spotkania. Podopieczni trenera Carlo Ancelottiego pokazali jednak charakter i zdołali odrobić bramkową stratę.
Przedstawiciele mediów podkreślają, że zawodnicy z Ameryki Południowej bardzo źle weszli w ten ważny turniej. Dziennikarze Radia Grenal oraz stacji Globo zgodnie uznali, że pomimo słabszych momentów było to najlepsze spotkanie rozpoczętego w czwartek mundialu. Obserwatorzy docenili szybkie tempo rywalizacji, jednak nadal oczekują od utytułowanej kadry znacznie lepszej dyspozycji. Zdecydowanie największe pochwały za jakość gry i boiskową determinację zebrali marokańscy rywale. Zgodnie uznano, że południowoamerykański zespół zaledwie fragmentami prezentował futbol na miarę swoich możliwości.
„Warto cieszyć się z tego remisu. Ten mecz równie dobrze mógł przecież zakończyć się wygraną Marokańczyków” – oceniło Radio Grenal.
Kto najbardziej rozczarował wśród Canarinhos?
Redaktorzy z Radia Grenal wysnuli wniosek, że obecna brazylijska kadra jest aktualnie bardzo przereklamowana. Ich zdaniem tej drużyny nie należy obecnie zaliczać do wąskiego grona ścisłych pretendentów do zdobycia prestiżowego tytułu. Dziennikarze wskazali również konkretnych zawodników, którzy mocno zawiedli podczas sobotniej rywalizacji z afrykańskim oponentem. Na liście największych rozczarowań znaleźli się niezwykle doświadczeni Raphinha, Casemiro oraz Lucas Paqueta. Pojawiły się nawet medialne sugestie, aby włoski selekcjoner posadził tych piłkarzy na ławce rezerwowych w kolejnym meczu.
Wśród otwartych krytyków aktualnej formy zespołu prowadzonego przez Carlo Ancelottiego znaleźli się także publicyści z Rio de Janeiro. Redakcja gazety „O Dia” oceniła postawę zawodników w pierwszym starciu jako bardzo nierówną, a momentami wręcz chaotyczną. Miejscowi eksperci odnotowali, że organizacja gry drużyny narodowej była niezwykle chwiejna. Prasa sportowa w kraju jest zgodna, że końcowy podział punktów z reprezentacją Maroka należy traktować w kategoriach sporego szczęścia. Zespołowi pozostało teraz wyciągnięcie wniosków z błędów przed następnymi spotkaniami turnieju.
„To nie była inauguracja marzeń (...), choć Ancelottiemu udało się poukładać zespół po fatalnym początku spotkania” – podsumował postawę Brazylijczyków przeciwko Maroku dziennik „O Dia”.