Strefy kibica na MŚ 2026 przed ważnym meczem
Zbliżający się mecz z Urugwajem podczas mistrzostw świata wywołał wielkie poruszenie na wyspach Cabo Verde. Jak informuje publiczna telewizja TCV, w samej stolicy archipelagu, Prai, zorganizowano wiele specjalnych miejsc dla fanów. Zaczną one funkcjonować już siedem godzin przed pierwszym gwizdkiem arbitra. Spotkanie zaplanowano w Miami, a rozpocznie się ono o północy z niedzieli na poniedziałek według czasu polskiego. Oczekuje się, że obiekty te przyciągną niezwykle liczne tłumy sympatyków piłki nożnej.
Jedną ze stref w stolicy Republiki Zielonego Przylądka współorganizuje Jeosara Araujo. Zaplanowano tam nie tylko oglądanie samego spotkania na dużym ekranie, ale również występy muzyczne i dodatkowe atrakcje. Wśród kibiców zostanie przeprowadzona specjalna loteria, w której główną nagrodą będzie nowy motocykl. Tego typu inicjatywy mają na celu urozmaicenie długiego czasu oczekiwania na sportową transmisję. Oczekiwana jest wysoka frekwencja i wspaniała integracja dla całych rodzin.
- Podobnie jak podczas pierwszej transmisji meczu, przeciwko Hiszpanii, spodziewamy się dużej frekwencji. Będzie to czas jedności, radości oraz zabawy – dodała Araujo, przypominając, że spotkanie z Urugwajem zjednoczy w pewien sposób ponad 2 mln Kabowerdyjczyków rozsianych po całym świecie.
Jak kibicują imigranci z Cabo Verde?
Sympatycy tak zwanych „Niebieskich Rekinów” mieszkający poza granicami kraju również organizują wspólne oglądanie. W Lizbonie duża strefa powstanie w pobliżu popularnego węzła komunikacyjnego Cais do Sodre. Do udziału w wydarzeniu oficjalnie zaprosili kabowerdyjscy dyplomaci placówki w Portugalii. Z uwagi na ogromne zainteresowanie, ambasada wydała oświadczenie ostrzegające przed brakiem gwarancji wstępu dla wszystkich chętnych gości. Tradycyjnie wspólne śledzenie sportowych zmagań połączone będzie z wysłuchaniem lokalnej muzyki, w tym popularnej morny.
- Od czwartku moi przyjaciele przekazują sobie informacje dotyczące strefy kibica, do której zapraszają kabowerdyjscy dyplomaci pracujący w Lizbonie – powiedział PAP Tiago Lopes, pochodzący z kabowerdyjskiej rodziny mieszkającej od kilkunastu lat w portugalskiej stolicy.
Część fanów wybierze także lizbońską starówkę i zlokalizowany tam plac Terreiro do Paco. Ekspediantka pochodząca z wyspy Sao Vicente, Viridiana Rosario, zaznacza, że sporym wyzwaniem dla wielu osób będzie nocny powrót do domu. Wynika to z różnicy czasu między Portugalią a Stanami Zjednoczonymi, co utrudni poniedziałkowe wstawanie do pracy. Po zaskakującym, bezbramkowym remisie z reprezentacją Hiszpanii fani wierzą jednak w kolejne udane starcie na turnieju. Ewentualne pokonanie faworyzowanego Urugwaju byłoby potężną sensacją obecnych mistrzostw świata.
- Problemem na pewno będzie powrót nocą do domu i wstanie rano do pracy. Warto jednak wspólnie świętować nasz pierwszy w historii udział na mundialu. To niesamowite uczucie, że tysiące rozsianych na całym świecie Kabowerdyjczyków połączy się przed ekranem oglądając nasze „Niebieskie Rekiny” – dodała Rosario, pochodząca z kabowerdyjskiej wyspy Sao Vicente.