Michał Skóraś gotowy na Albanię. O miejsce w składzie powalczy z rewelacją FC Porto

2026-03-24 12:25

Polski skrzydłowy notuje znakomite występy na belgijskich boiskach i z niecierpliwością czeka na starcie z Albanią. W dwóch poprzednich meczach przeciwko temu rywalowi spędził na murawie 20 oraz 22 minuty, a obecnie wyrasta na faworyta do zastąpienia na lewej stronie kontuzjowanego Nicoli Zalewskiego. – Powiem krótko, jestem gotowy – deklaruje wprost piłkarz dopytywany o szanse na wybiegnięcie w podstawowej jedenastce. Ostatnio zyskał jednak niezwykle utalentowanego rywala do gry na tej samej pozycji.

Michał Skóraś

i

Autor: Łukasz Skwiot/ Cyfrasport Michał Skóraś, pomocnik reprezentacji Polski

Oskar Pietuszewski i Michał Skóraś walczą o miejsce na skrzydle

Sympatycy drużyny narodowej doskonale zdają sobie sprawę z obecnej rywalizacji kadrowej. W poniedziałkowy wieczór na zgrupowaniu po raz pierwszy zameldował się Oskar Pietuszewski, który notuje fantastyczne wejście do pierwszego zespołu FC Porto. Obecność utalentowanego nastolatka z Portugalii to spore wyzwanie dla dotychczasowych skrzydłowych reprezentacji.

„Oczywiście, że jest konkurentem do gry w składzie, ale cieszę się, że w niej jest. Taki młody zawodnik, który potrafi robić takie rzeczy na boisku, niczego się nie boi i ma taki charakter, to też pozytywny bodziec dla piłkarzy, którzy grają na tych samych pozycjach. Impuls, by się pokazać, by udowodnić też sobie, że też potrafimy” – ocenił Michał Skóraś.

Znakomita forma Michała Skórasia po transferze do KAA Gent

Polski pomocnik ma za sobą bardzo udane miesiące na belgijskich murawach, co daje mu solidne argumenty piłkarskie. Przed rozpoczęciem obecnych rozgrywek zdecydował się na transfer z Club Brugge do KAA Gent, co okazało się kluczowym i niezwykle trafnym krokiem dla jego kariery. Indywidualny dorobek zawodnika w tym sezonie jest imponujący, ponieważ w dwudziestu siedmiu rozegranych meczach dwukrotnie zdobywał bramki oraz zaliczył aż dziesięć asyst przy trafieniach partnerów z drużyny.

„Cieszę się, że są te asysty. Cieszę się, że jestem zdrowy i w dobrej formie. Naprawdę nie teraz mam na co narzekać. Wszystko idzie w dobrym kierunku, więc teraz po prostu muszę to udowodnić tutaj na kadrze. Zmiana klubu spowodowała też, że w ogóle wróciłem do kadry” – mówi.

Michał Skóraś skupiony na meczu z Albanią i narodzinach dziecka

Dziennikarze zapytali skrzydłowego, czy przed przyjazdem na kadrę wybiegał myślami do barażowego starcia z Albańczykami.

„Niekoniecznie” – odpowiadał szczerze Skóraś.

Jak podkreślił w dalszej części rozmowy zawodnik, reprezentacyjne wyzwania stopniowo pojawiały się w jego głowie, jednak absolutnym priorytetem pozostawała końcówka rundy zasadniczej w Belgii i sprawy prywatne.

„Oczywiście ta Albania była z tyłu głowy coraz bardziej, gdy zbliżało się zgrupowanie, ale mam za sobą intensywny okres w klubie. Naszym celem było awansować do ligowych play-offów i to się udało. Wygraliśmy z FCV Dender EH 3:1 [Skóraś zagrał cały mecz – przyp.] i myślę, że mocno zajęło to moją głowę. Dodatkowo pojawił się w moim życiu dzidziuś, więc to też powoduje, że nie mam za dużo myśli odnośnie piłki, gdy jestem w domu” – wyjaśnił.

Ofensywny gracz stanowczo zaznaczył również, że nie zajmuje się ewentualnym finałowym spotkaniem o awans, w którym reprezentacja zagrałaby we wtorek ze zwycięzcą rywalizacji między Ukrainą a Szwecją.

„Absolutnie nie myślę o drugim spotkaniu. By móc myśleć o drugim, to musisz wygrać pierwszy” – rzucił na koniec.