Sytuacja w tabeli przed ważnym meczem
Obecnie zespół z Gliwic zajmuje wysokie, szóste miejsce w klasyfikacji ligowej ekstraklasy. Trener Adam Majewski uważa, że dobra forma rywala jest w pełni zasłużona, ponieważ prezentuje on atrakcyjny, ofensywny futbol i regularnie gromadzi cenne punkty. Zazwyczaj w czołówce spodziewane są zespoły z najwyższymi budżetami, dlatego postawa Gliwiczan wyróżnia się na ich tle.
Szkoleniowiec gospodarzy zaznacza również, że w obecnych rozgrywkach niespodzianki są na porządku dziennym. Charakteryzując przeciwnika, zwrócił szczególną uwagę na szybkich skrzydłowych oraz sprawne operowanie piłką, co pozwala na skuteczną grę jeden na jednego. Należy pamiętać, że w tej lidze różnice poziomów są na tyle małe, że każdy ma szansę na zwycięstwo.
- Myślę, że dla postronnego kibica tak wysoka pozycja zespołu z Gliwic jest zaskoczeniem, bo od lat się utarło, że ekipy z największymi budżetami i faworyci, typu Lech, Legia, Jagiellonia, będą wysoko. Moim zdaniem Piast prezentuje się bardzo dobrze, systematycznie punktuje, gra piłkę ofensywną i dlatego mam nadzieję, że to będzie ciekawe spotkanie – powiedział szkoleniowiec Wisły.
- A jeżeli ktoś wygra dwa, trzy mecze z rzędu, to od razu w tabeli zyskuje bardzo dużo — zauważył.
- Właśnie dlatego zajmuje tak wysokie miejsce w tabeli — dodał.
Sytuacja kadrowa i ostatnie wyniki
W ubiegłą środę gospodarze odnieśli zwycięstwo 2:1 nad Puszczą Niepołomice w spotkaniu 1/16 finału Pucharu Polski, które rozstrzygnęło się po dogrywce. W tym starciu sztab szkoleniowy zdecydował się na wystawienie innej jedenastki niż ta, która zazwyczaj rywalizuje na boiskach ekstraklasy. Pozwoliło to na odpoczynek podstawowych zawodników i przetestowanie rezerwowych.
Raport medyczny przed sobotnim ligowym starciem nie napawa jednak zbyt dużym optymizmem. Urazy leczą obecnie Dani Pacheco oraz Adam Radwański, chociaż ten drugi wznowił już treningi i ma szansę wystąpić w weekend. Dodatkowo problemy ze zdrowiem ma Sidnei Tavares, którego czeka rezonans magnetyczny, natomiast do dyspozycji trenera powrócił Marcin Flis. Spotkanie 13. kolejki rozpocznie się o godzinie 12.15.
- Oczywiście wiadomo, że mamy trochę urazów w drużynie, a poza tym nasza kadra nie jest zbyt szeroka. Daliśmy niektórym zawodnikom odpocząć także po to, by ci, którzy grali mniej, mogli się zaprezentować. Cel został osiągnięty, bo mecz wygraliśmy i to było najważniejsze — podkreślił.
- Ponieważ w pierwszej połowie mogliśmy „zakończyć” to spotkanie, mieliśmy mnóstwo sytuacji, ale można tu przytoczyć powiedzenie, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. I tak się stało w końcówce spotkania. Dobrze, że nie doszło do rzutów karnych, bo to zawsze jest loteria. Za to strzeliliśmy dwa piękne gole – cieszył się Majewski.
- Mam nadzieję, że to będzie ciekawe spotkanie — przyznał trener „Nafciarzy” Adam Majewski.