Szybkie prowadzenie gości w hicie Ekstraklasy
Początek spotkania ułożył się doskonale dla zespołu przyjezdnych, którzy odważnie ruszyli do ataków. Już w szóstej minucie meczu wynik otworzył Antoni Kozubal, pokonując bramkarza drużyny gospodarzy. Niespełna kwadrans później, w dwudziestej drugiej minucie, na 2:0 podwyższył Allahyar Sayyadmanesh. Łodzianie musieli błyskawicznie zareagować na stratę dwóch bramek. Na trybunach zasiadło dokładnie siedemnaście tysięcy pięćset pięćdziesiąt pięć osób.
Zespół z Łodzi nie zamierzał łatwo oddawać punktów w tym wymagającym spotkaniu. Kontaktową bramkę dla miejscowych zdobył Karol Świderski w dwudziestej siódmej minucie piłkarskiej rywalizacji. Pierwsza połowa zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem drużyny z Wielkopolski. Zawody sędziował arbiter Łukasz Kuźma z Białegostoku, który dbał o prawidłowy przebieg rywalizacji. Do przerwy tablica świetlna wskazywała rezultat 1:2.
Kto rozstrzygnął losy meczu w Łodzi?
Druga część rywalizacji przyniosła wyrównanie po skutecznej akcji łódzkiej formacji ofensywnej. W pięćdziesiątej trzeciej minucie do siatki trafił Mariusz Fornalczyk, doprowadzając do niezwykle widowiskowego remisu. W trakcie spotkania sędzia pokazał żółte kartki, którymi ukarani zostali Angel Baena z Widzewa oraz Radosław Murawski i Luis Palma z Lecha. Obaj trenerzy regularnie decydowali się na zmiany w wyjściowych jedenastkach. Obie drużyny zaciekle walczyły o zdobycie decydującej bramki przed końcowym gwizdkiem.
Ostatnie słowo w tym zaciętym widowisku należało ostatecznie do zawodników z Poznania. W szóstej minucie doliczonego czasu gry Luis Palma strzelił decydującego gola dla swojej drużyny. W zespole Widzewa zagrali między innymi Bartłomiej Drągowski, Mateusz Żyro oraz wprowadzony z ławki Antoni Klukowski. Z kolei w barwach Lecha na boisku rywalizowali chociażby Mateusz Lis, Joel Pereira i rezerwowy Filip Jagiełło. Mecz zakończył się cennym zwycięstwem gości 3:2.