Rekord trenera i pierwsza połowa
Piłkarska reprezentacja Czech wróciła na mistrzostwa świata po 20-letniej przerwie w startach. Zespół wywalczył awans w marcowych barażach po wygranych rzutach karnych z Irlandią i Danią. Selekcjoner Czechów, Miroslav Koubek, został najstarszym szkoleniowcem w historii mundialu w wieku 74 lat i 283 dni. Ten niezwykły rekord zostanie jednak pobity 14 czerwca przez 78-letniego Dicka Advocaata podczas meczu Curacao z Niemcami. Rywalizację w Guadalajarze oglądało z trybun 44 985 widzów, a sędzią spotkania był Egipcjanin Amin Mohamed Omar.
Pierwsza połowa spotkania nie obfitowała w klarowne sytuacje podbramkowe. Reprezentacja Korei Południowej prezentowała się nieco lepiej w panujących na stadionie trudnych warunkach. Azjatyccy zawodnicy byli bardzo aktywni i niezwykle ruchliwi na boisku, co jest charakterystyczne dla ich stylu gry. Prawie 34-letni Heungmin Son, występujący w Los Angeles FC, kilkukrotnie próbował zaskoczyć defensywę rywali. Mimo przewagi optycznej koreańskiego zespołu, pierwsza część meczu zakończyła się bezbramkowym remisem.
Gole i nagłe zwroty akcji
Druga odsłona rywalizacji przyniosła kibicom znacznie więcej sportowych emocji. W 59. minucie Ladislav Krejci zdobył bramkę dla Czechów po mocnym strzale głową. Sytuację wykreował dalekim wrzutem z autu czeski obrońca Vladimir Coufal. Utrata gola zmobilizowała reprezentantów Korei Południowej do zdecydowanych ataków na bramkę europejskiego zespołu. Zaledwie osiem minut później pomocnik Inbeom Hwang sprytnym uderzeniem doprowadził do upragnionego wyrównania.
Czesi w 77. minucie cieszyli się z kolejnego trafienia po świetnie wykonanym stałym fragmencie gry. Gol Tomasa Soucka nie został jednak uznany z powodu pozycji spalonej. Chwilę później szybka akcja zapewniła cenne zwycięstwo reprezentacji Korei Południowej. Decydującą bramkę zdobył utalentowany napastnik Hyeongyu Oh w 80. minucie meczu. W doliczonym czasie gry czeski zespół stworzył dwie groźne sytuacje, ale ostateczny wynik spotkania nie uległ już zmianie.