Spokojna gra biało-czerwonych w pierwszym secie
Polacy rozpoczęli spotkanie jako zdecydowani faworyci i szybko pokazali swoją przewagę na boisku, osiągając wynik 9:4. Liderzy światowego rankingu grali pewnie i skoncentrowanie, zmuszając przeciwników do popełniania błędów. Przewaga systematycznie rosła (16:7), a dobrą końcówką seta popisał się Bartłomiej Bołądź. Premierowa partia zakończyła się wynikiem 25:16 po zepsutej zagrywce reprezentacji Izraela.
W drugiej partii scenariusz na parkiecie się powtórzył, a reprezentacja Polski znów szybko zbudowała bezpieczną zaliczkę punktową (5:1). Kolejne skuteczne ataki Wilfredo Leona oraz punktowa zagrywka Kamila Semeniuka pozwoliły na zwiększenie dystansu. Wynik 25:17 przypieczętował celny atak Jakuba Nowaka ze środka pola.
Tomasz Fornal liderem polskiej drużyny?
Trzeci set rozpoczął się od w miarę wyrównanej gry z obu stron, jednak po stanie 5:5 biało-czerwoni wrzucili wyższy bieg. Skuteczne akcje i świetne asy serwisowe Tomasza Fornala szybko pozwoliły odskoczyć na bezpieczną odległość punktową. Polacy kontrolowali przebieg seta i ostatecznie wygrali go 25:18, po udanej kontrze wykończonej przez Aleksandra Śliwkę. Liderem polskiego zespołu był Tomasz Fornal, który łącznie zdobył w całym meczu 10 punktów.
W niedzielę podopieczni trenera Nikoli Grbicia zagrają z Macedonią Północną w swoim trzecim spotkaniu na mistrzostwach Europy. Biało-czerwoni są uznawani za jednych z głównych faworytów rozgrywek. Przystępują do turnieju jako obrońcy tytułu mistrzowskiego oraz niedawni triumfatorzy rozgrywek Ligi Narodów. Mistrzostwa współorganizują Finlandia, Rumunia, Bułgaria i Włochy.