Zdecydowana przewaga Polaków w pierwszym secie
Mecz Polska – Portugalia rozpoczął się od dominacji biało-czerwonych, którzy wygrali pierwszego seta 25:12. Polacy od początku narzucili rywalom swoje warunki gry, budując wyraźną przewagę po asie serwisowym Wilfredo Leona i błędach przeciwników. Zespół z Półwyspu Iberyjskiego mylił się coraz częściej, a podopieczni Nikoli Grbicia grali pewnie i spokojnie. Ostatni punkt w pierwszej partii zdobył Kewin Sasak.
Portugalia, chociaż jest trzecią najwyżej notowaną drużyną wśród rywali Polaków w grupie B (26. miejsce w rankingu FIVB), nie mogła nawiązać wyrównanej walki w pierwszym secie. Ekipa ta przystąpiła do turnieju w Sofii bez doświadczonego rozgrywającego Miguela Tavaresa. W poprzedniej edycji ME Portugalczycy dotarli do 1/8 finału, a ich największy sukces w historii to 4. miejsce w 1948 roku.
Rezerwowi nie zawiedli w trzeciej partii
W drugim secie początek należał do Portugalczyków, którzy objęli prowadzenie 6:4 po akcji Lourenco Martinsa. Jednak Polacy szybko odrobili straty, a po skutecznych atakach Bartłomieja Bołądzia i Bartłomieja Lemańskiego przejęli kontrolę nad spotkaniem, wygrywając tę partię 25:18. W trzeciej odsłonie trener Grbić wymienił niemal cały skład, ale zmiennicy radzili sobie znakomicie, prowadząc 15:9 po udanych atakach Kamila Semeniuka i Aleksandra Śliwki.
Mimo kilku błędów w końcówce trzeciego seta, ostatecznie to Polacy zamknęli mecz wynikiem 25:20 po udanym ataku Sasaka. Biało-czerwoni po tym zwycięstwie będą mieli wolny piątek, a w sobotę, 12 września 2026 roku, zagrają z Izraelem. Podopieczni Grbicia są głównymi faworytami turnieju, broniąc tytułu wywalczonego przed dwoma laty i przystępując do ME jako aktualni zwycięzcy Ligi Narodów. Mecze grupy B rozgrywane są w Bułgarii, a decydujące fazy turnieju odbędą się we Włoszech.