Spis treści
Umowa 23-letniego piłkarza miała wygasnąć dopiero w 2027 roku, jednak władze klubu zrezygnowały z dalszej współpracy. W efekcie Mateusz Musiałowski został wolnym zawodnikiem w samym środku trwających rozgrywek.
Przed laty poczynania tego zawodnika śledzono z ogromnym zainteresowaniem. W drużynach juniorskich Liverpoolu imponował formą i zdobywał widowiskowe bramki, dzięki czemu zyskał przydomek „Polski Messi”. W angielskim zespole uchodził za jeden z najciekawszych talentów, z którym łączono naprawdę duże nadzieje.
Mateusz Musiałowski i jego jedyny mecz u Jurgena Kloppa w Liverpoolu
Polak otrzymywał wcześniej szanse w meczach towarzyskich The Reds, ale przełomowa chwila w jego karierze nastąpiła 14 marca 2024 roku. Właśnie wtedy zadebiutował w wygranym 6:1 meczu ze Spartą Praga w ramach 1/8 finału Ligi Europy, meldując się na murawie w 74. minucie rywalizacji.
Na tym jednym spotkaniu zakończył się jego oficjalny dorobek w pierwszej drużynie LFC. Była to jednak chwila, w której szkoleniowiec Jurgen Klopp postanowił obdarzyć go zaufaniem. Niemiecki menedżer wypowiadał się o młodym Polaku w samych superlatywach i nazwał go „wspaniałym dzieciaka”.
Władze Liverpoolu postanowiły jednak rozstać się z polskim graczem po zakończeniu sezonu 2023/24. Musiałowski związał się trzyletnim kontraktem z Omonią Nikozja. Przez dwa lata spędził na boisku zaledwie 429 minut w 15 meczach, wpisując się na listę strzelców dwukrotnie.
Mateusz Musiałowski trafi do Ekstraklasy? Wcześniej odrzucił Wisłę Płock i Górnika Zabrze
W obecnych rozgrywkach Polak ani razu nie zmieścił się w kadrze meczowej cypryjskiego zespołu. W grę wchodziło wprawdzie jego czasowe przeniesienie do Olympiakosu Nikozja, lecz finalnie transakcja nie doszła do skutku.
Obecnie 23-letni gracz rozgląda się za nowym pracodawcą, a jednym ze scenariuszy jest jego powrót na polskie boiska. W przeszłości piłkarz kategorycznie odrzucił propozycje z Górnika Zabrze i Wisły Płock, mimo że działacze drugiego z wymienionych klubów bardzo intensywnie starali się o jego podpis.
W tej chwili przyszłość Mateusza Musiałowskiego pozostaje niewiadomą i nie ogłoszono jeszcze, w jakich barwach zagra w kolejnych miesiącach.