Lewandowski wspomina studniówkę. Zaskoczył Szczęsnego
Podczas przejazdu autokarem Robert Lewandowski zapytał Wojciecha Szczęsnego, czy wie, że na jego studniówce bawił się Jan Tomaszewski. Zaskoczony bramkarz początkowo nie mógł w to uwierzyć, dopóki nie skojarzył, że na balu była również córka legendarnego golkipera. Kanał Sportowy transmitował długą rozmowę piłkarzy. „Lewy” przyznał, że chodziło o Małgorzatę Tomaszewską i zdradził interesujący szczegół z tego wydarzenia.
– I ja tańczyłem z nią. A nie wiem, czy Jan Tomaszewski to wie – powiedział napastnik FCB.
Małgorzata Tomaszewska przyniosła wideo. Tak zapamiętała „Lewego”
W czwartkowy poranek Małgorzata Tomaszewska pojawiła się w studiu „Dzień Dobry TVN”. Wywołana do odpowiedzi przez piłkarza, zaprezentowała nagranie z poloneza. Wyjaśniła, że chodzili do równoległych klas, ponieważ Lewandowski uczęszczał do szkoły o profilu koszykarskim. Dodała, że podczas tańca w styczniu 2007 roku wszyscy byli bardzo skupieni, traktując to niemal jak sportową rywalizację.
– Nie mieliśmy jakoś specjalnie relacji. Mamy wspólnych relacji jakiś. To było "cześć, cześć" na korytarzu. Robert był dosyć cichy, taki skupiony na tym swoim celu – opisywała córka Jana Tomaszewskiego, potwierdzając ogromne wzruszenie taty (o którym dobrze wiemy i poniekąd czujemy się za niektóre łzy odpowiedzialni...)
Jan Tomaszewski wzruszony. Miękkie serce legendy
Tomaszewska odniosła się również do reakcji swojego ojca. Przyznała, że choć słynie on z ciętego języka, w rzeczywistości ma bardzo wrażliwą naturę. Za każdym razem, gdy sytuacja dotyka jego prywatności, pojawiają się łzy. Były bramkarz reprezentacji Polski płakał zarówno podczas samej studniówki, jak i słuchając wspomnień piłkarzy. Według córki, poczuł się, jakby znowu dzielił z nimi szatnię i bardzo cieszy go rola starszego kolegi.
Tymczasem po mistrzowskim świętowaniu forma piłkarzy Barcelony wyraźnie spadła. W meczu 36. kolejki LaLiga zaprezentowali się słabo, ulegając Deportivo Alaves 0:1.