Spis treści
Udany powrót Chwalińskiej po US Open
Nazwisko Chwalińskiej stało się znane w tenisowym świecie po jej fenomenalnym dotarciu do finału Rolanda Garrosa. Ostatnio polska tenisistka rywalizowała w nowojorskim US Open, jednak z wielkoszlemową rywalizacją pożegnała się już na etapie pierwszej rundy, ulegając Taylor Townsend.
Po kilkutygodniowej przerwie zawodniczka rodem z Miechowa wróciła do gry podczas zawodów w Singapurze. Na początek zmierzyła się ze Sramkovą. Reprezentantka Słowacji miała wyraźne problemy z utrzymaniem nerwów na wodzy, co było widać już w inauguracyjnej odsłonie meczu, kiedy zepsuła bardzo dogodną piłkę.
Polka od początku kontrolowała przebieg wydarzeń na korcie, wychodząc na wysokie prowadzenie 5:2. Mimo że rywalka zdołała zniwelować część dystansu, Chwalińska utrzymała odpowiedni poziom skupienia i zapisała pierwszą partię na swoim koncie z wynikiem 6:4. W drugim secie poszło jej jeszcze lepiej – pewnie triumfowała 6:2, kończąc pojedynek bez straty seta.
Niesamowite uderzenie zrotowaną piłką i błędy rywalki
Na platformach społecznościowych WTA zaprezentowało wideo pokazujące jedną z końcowych akcji tego starcia. Sramkova chciała zwieńczyć wymianę wolejem przy siatce, jednak pomyliła się przy wydawałoby się banalnym smeczu. W trakcie całej rywalizacji Chwalińska umiejętnie psuła szyki Słowaczce, niekiedy uciekając się do bardzo nieszablonowychagrań.
W pamięć zapadło zwłaszcza jedno z nich. W trakcie drugiej odsłony spotkania reprezentantka Polski posłała piłkę z ogromną rotacją. Gdy znajdująca się blisko siatki Sramkova usiłowała zakończyć akcję, piłka po prostu wróciła na stronę kortu należącą do Chwalińskiej. Ta sytuacja doprowadziła Słowaczkę do niemałej furii.
„Zdecydowanie zrobiła to celowo... Maja Chwalińska miała odrobinę szczęścia dzięki niesamowitemu odbiciu piłki w meczu przeciwko Sramkowej w Singapurze!” – napisano na oficjalnym profilu WTA w komentarzu do opublikowanego wideo z tej nietypowej akcji.