Tak zmieniła się Maja Chwalińska. Niesamowita przemiana bohaterki Roland Garros! Zobacz zdjęcia

2026-06-02 13:08

Maja Chwalińska robi furorę podczas tegorocznego French Open, a zagraniczni eksperci nie kryją zachwytu. Blisko 25-letnia Polka gra tenis życia, co w dużej mierze zawdzięcza ogromnej pracy nad własną fizycznością. Jej trenerem od przygotowania fizycznego jest m.in. Maciej Ryszczuk, szkoleniowiec Igi Świątek. Różnicę w samym wyglądzie zawodniczki z Dąbrowy Górniczej gołym okiem widać na najnowszych i archiwalnych fotografiach!

Maja Chwalińska kiedyś i dziś

i

Autor: Hojny Artur Maja Chwalińska kiedyś i dziś
  • Maja Chwalińska awansowała do ćwierćfinału French Open.
  • Polska tenisistka zwraca uwagę doskonałą dyspozycją, ale też ogromną poprawą budowy fizycznej.
  • Z dawnej, drobnej dziewczyny stawiającej pierwsze kroki wśród profesjonalistek niewiele zostało, co od razu rzuca się w oczy.

Maja Chwalińska po niesamowitej przemianie zachwyca na Roland Garros

Zanim rozpoczął się Roland Garros, Maja Chwalińska mogła pochwalić się zaledwie dwoma występami w głównych drabinkach wielkoszlemowych. Jej szczytowym osiągnięciem był awans do drugiej rundy Wimbledonu w 2022 roku. Zawodniczka nigdy wcześniej nie weszła do grona 100 najlepszych tenisistek na świecie – jej dotychczasowy rekord, ustanowiony przed kilkoma tygodniami, to 113. pozycja w zestawieniu WTA. Obecnie niespełna 25-letnia Polka przygotowuje się do ćwierćfinałowego starcia w Paryżu i ma zagwarantowany awans w okolice pierwszej „50” globalnego rankingu. Cały sportowy świat w końcu może podziwiać jej ogromny potencjał, przez lata tłamszony licznymi urazami. Ten gigantyczny sukces to efekt ciężkiej pracy Dąbrowianki, ze szczególnym uwzględnieniem wzmocnienia wydolnościowego i siłowego organizmu.

Anna Kalinska walczy z Mają Chwalińską. Burzliwa przeszłość z Sinnerem i Kyrgiosem

QUIZ: Rozpoznasz te tenisistki? Tylko najlepsi zgarną komplet punktów!
Pytanie 1 z 35
Tenisistka na tym zdjęciu to...
Aryna Sabalenka

Jeden z najpoważniejszych kryzysów przyszedł w 2022 roku. Po obiecującym starcie w Londynie i zażegnaniu problemów związanych z depresją, kiedy wydawało się, że zawodniczka dołączy do ścisłej elity, doznała poważnego urazu kolana. Kolejny sezon musiano uznać za stracony. Zdolna zawodniczka doskonale zrozumiała, że musi zdecydowanie poprawić swoje przygotowanie fizyczne. Wsparcie zapewniła jej Jolanta Rusin-Krzepota, a od 2025 roku do współpracy jako ekspert od przygotowania siłowego dołączył Maciej Ryszczuk, współpracujący również z Igą Świątek. Po wcześniejszym odpadnięciu z turnieju byłej rakiety numer 1, Ryszczuk pozostał we Francji, aby kontynuować pracę z nową podopieczną.

Myślę, że jestem dużo silniejszą zawodniczką. Potrafię grać na większej intensywności i dłużej wytrzymywać tę intensywność niż wcześniej. Jestem bardziej dynamiczna, więc to na pewno składa się na lepszą grę i na to, że potrafię być dużo bardziej agresywna na korcie - opisuje efekty tej współpracy sama Chwalińska.

Ogromną zmianę na korzyść w posturze zawodniczki odnotował Lech Sidor podczas relacjonowania meczu czwartej rundy z Diane Parry. Wieloletni komentator Eurosportu i były szkoleniowiec miał okazję trenować Polkę w jej czasach juniorskich. Zwrócił on uwagę, że dawniej borykała się z licznymi, choć nie zawsze tak poważnymi jak operacja kolana, kłopotami zdrowotnymi, będąc graczem o bardzo delikatnej budowie. Kiedy zobaczył ją w akcji podczas paryskich eliminacji po dłuższej przerwie, był zdumiony jej nową, imponującą sylwetką.

Doświadczony komentator był pełen uznania dla rozrostu górnej partii ciała tenisistki. Podkreślał, że Chwalińska stała się zawodniczką dojrzałą i niezwykle atletyczną, wskazując w szczególności na muskulaturę ramion. Zestawiając jej fotografie sprzed kilku lat z aktualnymi ujęciami, gołym okiem widać sporą zmianę w fizjonomii. Fani i eksperci liczą na to, że kontynuacja mądrego planu treningowego utrzyma zawodniczkę w doskonałej dyspozycji fizycznej i pozwoli na stałe wyeliminować kontuzje, które towarzyszyły jej od najmłodszych lat.