Spis treści
Koncertowa gra Polki w pierwszym secie
Pojedynek o ćwierćfinał rozpoczął się od absolutnej dominacji reprezentantki Polski. Choć Magdalena Fręch zajmuje 57. miejsce w rankingu WTA, a jej rywalka plasuje się o dziewięć pozycji wyżej, na korcie różnica klas była widoczna na korzyść łodzianki. Polka od pierwszych minut kontrolowała przebieg gry, błyskawicznie wykorzystując break pointy przy serwisie Hiszpanki w dwóch pierwszych gemach. Jedyny moment zagrożenia pojawił się w piątym gemie, gdzie Fręch musiała bronić się przed przełamaniem, ale wyszła z tej opresji obronną ręką. Chwilę później wykorzystała drugą piłkę setową, a partia otwarcia zakończyła się zwycięstwem do zera.
Problemy na początku drugiej partii
Druga odsłona spotkania przyniosła nieco więcej emocji i trudności dla naszej tenisistki. Już na samym początku Magdalena Fręch musiała bronić swojego podania, co ostatecznie się nie udało i Hiszpanka wyszła na prowadzenie 2:0, po raz pierwszy w meczu wygrywając gema przy własnym serwisie. Polka jednak szybko opanowała nerwy na korcie. Błyskawicznie odrobiła straty i przejęła inicjatywę, doprowadzając do stanu 4:2. Mimo chwilowego przestoju i kolejnej straty serwisu, Łodzianka odpowiedziała decydującym przełamaniem, finalnie wygrywając seta 6:3 i pieczętując awans do kolejnej rundy.
Porażka Magdy Linette i kolejna rywalka Fręch
W walce o półfinał meksykańskiego turnieju Magdalena Fręch zmierzy się z Czeszką Marie Bouzkovą. Historia bezpośrednich pojedynków obu pań jest wyrównana i wynosi obecnie 1-1. Niestety, z rywalizacją w Meridzie pożegnała się już druga z Biało-Czerwonych. Rozstawiona z numerem ósmym Magda Linette niespodziewanie uległa reprezentantce Andory. Polka przegrała z Victorią Jimenez Kasintsevą, zajmującą 122. lokatę w światowym rankingu, po zaciętym, trzysetowym boju zakończonym wynikiem 7:5, 6:7 (5-7), 5:7.
