Zacięty bój Magdaleny Fręch
Dla obu zawodniczek był to czwarty bezpośredni pojedynek i zarazem czwarte zwycięstwo Jeleny Rybakiny. Magdalena Fręch, notowana na 41. miejscu w rankingu WTA, zaprezentowała jednak bardzo dobrą formę, sprawiając wiceliderce światowego zestawienia sporo problemów.
Spotkanie rozpoczęło się niespodziewanie, gdyż Polka przełamała serwis rywalki już w pierwszym gemie. Rybakina szybko jednak odrobiła straty, wyrównując w czwartym gemie. Przy wyniku 5:4 dla Kazaszki, mecz został przerwany przez opady deszczu, a po wznowieniu to Rybakina okazała się skuteczniejsza, przełamując Fręch i wygrywając pierwszego seta.
Tie-break zadecydował o wszystkim
Drugi set to wyrównana walka, w której obie tenisistki solidnie serwowały. Po kolejnej przerwie spowodowanej deszczem, Magdalena Fręch zdołała przełamać rywalkę na 5:4. Niestety, serwując na wyrównanie stanu meczu, straciła własne podanie.
W końcówce seta nie brakowało emocji. Polka miała cztery szanse na przełamanie, z kolei Rybakina nie wykorzystała trzech piłek meczowych. O losach partii musiał zadecydować tie-break. W nim Kazaszka pokazała swoją wyższość, zdobywając od stanu 1-2 sześć punktów z rzędu i przypieczętowując awans.
"Wcześniej w poniedziałek w 3. rundzie zwycięstwo odniosła Iga Świątek (nr 7.), która wygrała z Greczynką Marią Sakkari (nr 29.) 4:6, 6:1, 6:1. Jej kolejną rywalką będzie Francuzka Diane Parry."