Nadchodzące spotkanie będzie zaledwie trzecim pojedynkiem Igi Świątek i Magdy Linette na zawodowych kortach. Fani tenisa nad Wisłą musieli wykazać się sporą cierpliwością, ponieważ pierwsza konfrontacja tych tenisistek miała miejsce dopiero jesienią ubiegłego roku w stolicy Chin. Wówczas to była liderka światowego rankingu nie dała starszej koleżance najmniejszych szans, gładko triumfując w dwóch setach oddając zaledwie dwa gemy. Zaledwie osiem tygodni temu, podczas prestiżowego turnieju w Miami, Poznanianka zdołała jednak wziąć niezwykle skuteczny rewanż. Zwyciężyła w trzech zaciętych partiach, a ta sensacyjna przegrana mocno wstrząsnęła faworytką, która niedługo po tym zaskakującym wydarzeniu zdecydowała się ostatecznie zakończyć współpracę ze swoim szkoleniowcem Wimem Fissettem.
- To będzie zupełnie inny mecz. Zupełnie inne warunki, inna nawierzchnia. W Miami warunki bardziej sprzyjały mi, bo było szybciej. Ale wyjdę na ten mecz zupełnie bez żadnej presji, bo wiadomo, że Iga jest tutaj dużo bardziej utytułowana. Mączka to jej nawierzchnia, nie moja. Dlatego nie mam zupełnie nic do stracenia - analizowała Magda Linette.
Podczas niedawnego starcia na Florydzie doświadczona zawodniczka dostrzegła wyraźny kryzys w sferze mentalnej u swojej utytułowanej przeciwniczki, o czym zresztą sama bez wahania opowiedziała po wygranym spotkaniu. Poznanianka bezlitośnie wykorzystała ten słabszy moment młodszej rodaczki, narzucając jej niezwykle taktyczną i przemyślaną wymianę piłek, co skutecznie prowokowało zawodniczkę z Raszyna do popełniania kolejnych, zaskakujących błędów na korcie.
- Ja zawsze wychodzę z takiej perspektywy, żeby utrudnić komuś życie na korcie. Będę próbowała to robić przeciwko Idze i zobaczymy jak to mi wyjdzie. Wiadomo, że ona tutaj czuje się zupełnie inaczej, lepiej, będzie mieć też więcej czasu. Ale nie gram źle, więc jestem dość pozytywnie nastawiona. Mam nadzieję, że po prostu wyjdę tak samo jak wtedy bez presji i będę próbowała wszystkiego, żeby uprzykrzyć Idze życie chociaż trochę na tej mączce - dodała Magda Linette.