Liga Narodów siatkarek. Polki przegrały kluczowy mecz o awans

Reprezentacja Polski poniosła bolesną porażkę w ostatnim meczu fazy zasadniczej, w którym stawką była Liga Narodów siatkarek i awans do turnieju finałowego. Biało-czerwone zmierzyły się w Osace z reprezentacją Japonii. Mimo doskonałego początku spotkania, tegoroczna Liga Narodów siatkarek zakończyła się dla polskiej kadry. Dowiedz się więcej o tym niezwykle emocjonującym meczu.

Ręce siatkarek w czarnych rękawiczkach blokują piłkę nad siatką. O Lidze Narodów przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Ręce siatkarek w ciemnych rękawiczkach wyskakują do bloku przy siatce, aby zatrzymać kolorową piłkę.

Zacięty mecz Polek o ostateczny awans

Polskie siatkarki fenomenalnie rozpoczęły decydujące spotkanie rozgrywane na terenie przeciwnika. W pierwszym secie szybko zbudowały wysoką przewagę nad zdezorientowanymi Japonkami. Podopieczne trenera Stefano Lavariniego pewnie wygrały premierową partię do dwudziestu. W drugiej odsłonie biało-czerwone całkowicie zdominowały wydarzenia na siatkarskim parkiecie. Po kilku skutecznych atakach Moniki Lampkowskiej polska kadra gładko triumfowała do czternastu.

Sytuacja uległa diametralnej zmianie w trzeciej partii tego zaciętego pojedynku. Siatkarki prowadzone przez trenera Ferhata Akbasa zaczęły grać znacznie skuteczniej w ataku. Niezawodna w japońskich szeregach okazała się Yukiko Wada punktująca przy każdej nadarzającej się okazji. Gospodynie niesione fantastycznym dopingiem ponad siedmiu tysięcy kibiców wygrały dwa kolejne sety. Szkoleniowiec polskiej kadry próbował ratować wynik zmianami personalnymi, jednak nie przyniosło to rezultatu.

Jak przebiegał decydujący tie-break w Osace?

Piąty set od samego początku dostarczył kibicom ogromnych sportowych emocji. Na tablicy wyników utrzymywał się remis po niezwykle zaciętej wymianie siatkarskich ciosów. Magdalena Jurczyk zanotowała kluczowy blok punktowy w samej końcówce widowiska. Niestety w dwóch decydujących akcjach tie-breaka więcej sportowego szczęścia miały gospodynie turnieju. Liderką polskiej ofensywy była w tym spotkaniu Magdalena Stysiak punktująca aż dwadzieścia siedem razy.

Minimalna porażka oznacza dla polskiej reprezentacji zaledwie dziewiąte miejsce w końcowej klasyfikacji. Tegoroczna edycja prestiżowych rozgrywek zakończyła się dla naszej ekipy bardzo przedwcześnie. Zwycięskie Japonki wywalczyły tym samym prawo gry w finałowych zawodach w Makau. Decydujący turniej odbędzie się w drugiej połowie lipca z udziałem ośmiu zakwalifikowanych drużyn. Oprócz drużyny z Azji awans zapewniły sobie między innymi kadry Brazylii oraz Włoch.