Nadzieje trenera Aarhus na rewanż
Lech Poznań pewnie wygrał 4:1 pierwsze spotkanie 2. rundy eliminacji Ligi Mistrzów, które Aarhus GF rozgrywało w Randers. W środę o godz. 19 obie drużyny zmierzą się w rewanżu w Poznaniu. Trener duńskiej ekipy, Jakob Poulsen, zdaje sobie sprawę z przewagi mistrzów Polski, jednak liczy na odwrócenie niekorzystnego rezultatu.
Według Poulsena kluczowe będzie szybkie zdobycie pierwszej bramki przez jego zespół. Szkoleniowiec zaznaczył, że jego zawodnicy podejdą do spotkania w pełni skoncentrowani i ambitni, co może pozwolić na wyrównanie stanu rywalizacji.
"Bez wątpienia jesteśmy w trudnej sytuacji, mamy trzy gole do odrobienia. Jestem natomiast przekonany, że moja drużyna podejdzie do rewanżu z ambitnym nastawieniem. Zagramy jak najlepiej, postaramy się wygrać. Naszym zadaniem będzie jak najszybciej objąć prowadzenie, a potem może uda się dołożyć drugiego gola. Wtedy będziemy już w kontakcie i wówczas kto wie, co może się zdarzyć" - mówił opiekun gości.
Problemy kadrowe Aarhus przed meczem
Aarhus przystąpi do rewanżu osłabione. Z powodu czerwonej kartki pauzuje bramkarz Jesper Hansen. Z powodu kłopotów zdrowotnych nie zagrają m.in. Tobias Molgaard, Luka Callo, Kevin Jakob oraz Gift Links. Do gry po kontuzji wraca jednak Rasmus Carstensen, były piłkarz Lecha Poznań z sezonu 2024/25.
Trener Poulsen dostrzegł mankamenty w grze Lecha, które chce wykorzystać. Nie chciał jednak zdradzać szczegółów, aby nie ułatwiać zadania szkoleniowcowi Lecha, Nielsowi Frederiksenowi. Zwycięzca tego dwumeczu zagra z Sabah Baku w 3. rundzie eliminacji.