Spis treści
- Robert i Anna Lewandowscy łapią ostatnie chwile relaksu na luksusowej łodzi tuż przed wielką życiową zmianą.
- Transfer polskiego gracza do zespołu Chicago Fire to już pewnik, co dla jego bliskich oznacza konieczność przeprowadzki do USA.
- Pomimo cudownych krajobrazów, żona piłkarza otwarcie przyznała, że odczuwa ogromny lęk przed nowym początkiem – sprawdź, skąd biorą się te obawy.
Boskie ciała Lewandowskich na jachcie. Tak para ładuje baterie przed transferem
Pewien etap dobiega końca. Robert Lewandowski po dwóch latach opuszcza hiszpańską drużynę FC Barcelonę i kieruje się do Stanów Zjednoczonych, by grać w barwach Chicago Fire. Przed wielkim pakowaniem i organizacją przeprowadzki, znana para postanowiła złapać oddech podczas luksusowego rejsu po błękitnych wodach. Zdjęcia z ich urlopu już podbijają sieć i zachwycają internautów.
Na udostępnionych fotografiach polski napastnik prezentuje swój imponujący "sześciopak", a Anna Lewandowska zachwyca nienaganną figurą w skąpym kostiumie kąpielowym. Widać, że małżeństwo świetnie się bawi, ciesząc się piękną pogodą i wspólnym czasem. Te chwile relaksu są im teraz niezwykle potrzebne. Przeprowadzka za ocean to dla nich gigantyczne wyzwanie – zarówno logistyczne, jak i emocjonalne, szczególnie ze względu na dwie małe córki.
Przeczytaj także: Tomasz Hajto nie wytrzymał po filmie Książula z Hotelu Gołębiewski. Ostre słowa byłego piłkarza
Anna Lewandowska szczerze o przeprowadzce: cholernie się boję
Niedawno gwiazda sportu opublikowała w sieci bardzo emocjonalny i osobisty wpis. Wyznała w nim, jak bardzo przeraża ją wizja życia w Chicago. To pokazuje, że mimo idealnych kadrów, które prezentują w internecie, zmagają się z bardzo ludzkimi problemami i silnym stresem.
- Długo zastanawiałam się, co tutaj napisać. Przed nami ogromna zmiana czyli przeprowadzka do Chicago. I choć powinnam pisać o ekscytacji, to dziś chcę Wam powiedzieć jedno: cholernie się boję
Znana trenerka przyznała na Instagramie, że ostatnie tygodnie były dla niej wyjątkowo trudne i pełne silnych emocji. Barcelona była dla niej miejscem bezpiecznym, w którym czuła się jak w domu, a świadomość budowania wszystkiego od zera za oceanem wywołuje u niej strach. Najbardziej jednak martwi się o dobro swoich pociech.
- Jako mama czuję ogromny stres. Martwię się o dziewczynki i ich emocje, o nową szkołę, o to, jak odnajdą się w zupełnie nowym świecie. Kto przechodził tak dużą przeprowadzkę z dziećmi, ten wie, jaki to ciężar psychiczny dla rodzica
Żona piłkarza wyraźnie zaznaczyła, że kibicuje mężowi w jego karierze, jednak czuje się przytłoczona całą sytuacją.
- Życie u boku sportowca to nie tylko blaski, to też trudne, rodzinne kompromisy. Stoję za nim murem i wspieram go z całych sił, bo jesteśmy drużyną. Ale jako kobieta mam prawo czuć lęk
Jej szczerość spotkała się z ciepłym przyjęciem przez internautki, które podziękowały trenerce za to, że dzieli się w sieci tak prawdziwymi i ludzkimi dylematami.