Niespodziewany początek spotkania
Rywalizacja rozpoczęła się od mocnego uderzenia ze strony gości z Dolnego Śląska. Już w czwartej minucie Filip Kocaba strzałem głową pokonał bramkarza gospodarzy, dając prowadzenie zespołowi KGHM Zagłębie Lubin. Ten szybki gol wymusił na warszawskiej drużynie natychmiastową zmianę strategii i zdecydowanie odważniejsze ataki. Wymiana ciosów trwała przez znaczną część pierwszej połowy, dostarczając wielu wrażeń.
Gospodarze nie kazali długo czekać swoim sympatykom na odpowiedź i szybko zintensyfikowali działania ofensywne. W 25. minucie spotkania Łukasz Zjawiński wykorzystał dogodną sytuację i precyzyjną główką doprowadził do wyrównania. Pierwsza odsłona zakończyła się rezultatem 1:1, zwiastując ogromne emocje w drugiej części rywalizacji. Obie jedenastki zeszły do szatni z ogromnymi nadziejami na zgarnięcie pełnej puli punktowej.
Kto zdominował drugą połowę meczu?
Po przerwie zawodnicy drużyny Legia Warszawa ruszyli do zmasowanych ataków, konsekwentnie próbując przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Ta ogromna determinacja przyniosła pożądany efekt w 72. minucie, kiedy to Ruben Vinagre oddał bardzo skuteczny strzał i wyprowadził swój zespół na upragnione prowadzenie. Goście starali się odpowiedzieć, wprowadzając na murawę rezerwowych zawodników, jednak defensywa gospodarzy grała niezwykle pewnie. Głównym rozjemcą tego zaciętego starcia był arbiter Karol Arys reprezentujący Szczecin.
Kwestia ostatecznego triumfu pozostawała jednak otwarta niemal aż do doliczonego czasu gry. W pierwszej minucie doliczonego czasu Rafał Adamski postawił ostateczną kropkę nad i, ustalając rezultat na 3:1 dla warszawskiego zespołu. Na trybunach obiektu sportowego zgromadziło się dokładnie 26 762 widzów, którzy mogli wspólnie świętować sukces swojej drużyny. Trenerzy obu ekstraklasowych zespołów w pełni wykorzystali dostępne zmiany, aby do samego końca walczyć o jak najkorzystniejszy rezultat.