Spis treści
Uczucie Lamine'a Yamala i influencerki Inés Garcíi
Lamine Yamal od paru miesięcy dzieli życie ze swoją sympatią, Inés Garcíą. Chociaż początkowo starali się chronić swoją prywatność, w maju, tuż po finale sezonu LaLiga, piłkarz pokazał się z partnerką na klubowej imprezie Barcelony. Ta urocza influencerka z Sewilli przyciąga spojrzenia promiennym uśmiechem i zdobywa popularność na Instagramie oraz TikToku. Podczas trwającego turnieju gorąco kibicuje swojemu chłopakowi, nosząc koszulkę reprezentacji Hiszpanii. Z tyłu trykotu widnieje nazwisko „Lamine Yamal”.
GALERIA: Ines Garcia, piękna dziewczyna Lamine'a Yamala
Jak Lamine Yamal zaskoczył ukochaną?
Inés García uosabia klasyczną andaluzyjską urodę – wyróżnia się ciemnymi włosami, urzekającym uśmiechem oraz zniewalającą charyzmą. Wybranka serca zawodnika FC Barcelony 9 lipca obchodziła swoje 21. urodziny. Lamine Yamal dołożył wszelkich starań, aby ten moment zapadł jej w pamięć. Utalentowany Hiszpan wręczył jej ekskluzywne kolczyki oraz unikalny album ze zdjęciami, upamiętniający ich wspólne chwile. Okładkę zdobiły litery „LAM” i romantyczne zdanie: „Nunca digas nunca” („Nigdy nie mów nigdy”). W sieci zamieścił dodatkowo ich wspólną fotografię, dodając czułe słowa: „Felices 21! Te quiero” („Sto lat! Kocham cię”).
19. urodziny Lamine'a Yamala w objęciach Garcíi
Po jej urodzinach przyszedł czas na Lamine'a Yamala. Dokładnie we wtorek, 14 lipca, w dniu półfinałowego meczu przeciwko reprezentacji Francji, skrzydłowy Barcelony skończył 19 lat. Inés García opublikowała z tej okazji nastrojowe zdjęcia w mediach społecznościowych. Na zaprezentowanych kadrach widać wtuloną w siebie parę, która nie ukrywa swojego uczucia.
"Wszystkiego najlepszego! Kocham Cię!" - napisała rozanielona Ines Garcia do ukochanego.
Historia znajomości Lamine'a Yamala i Inés Garcíi
Swoim obserwatorom Inés García postanowiła ujawnić kulisy poznania młodego zawodnika. Influencerka zdementowała wszelkie plotki dotyczące ich pierwszego spotkania.
„Pewnie oczekujecie idealnej, szalonej historii miłosnej, że zobaczyłam go w sklepie, tak jak podobno się stało. Tak pisali na Twitterze. Mój zbawca, mój bohater, który zapłacił. No to nie” - zaczęła barwnie opowieść. „Historia jest prosta: 3, 2, 1… Poznaliśmy się przez media społecznościowe! Chciałabym opowiedzieć wam jakąś super zwariowaną historię, że zobaczyłam go na lotnisku albo że się zderzyliśmy, upuściłam papiery, a on pomógł mi je pozbierać. Nie, nie, nie. Poznaliśmy się przez social media i tyle” - wyznała Inés García.