Spis treści
- Polski sędzia Szymon Marciniak może liczyć na zawrotne zarobki podczas mistrzostw świata, a już w pierwszych meczach turnieju musiał mierzyć się z ogromnym napięciem.
- W spotkaniu Egipt - Iran po weryfikacji wideo polski arbiter nie uznał bramki, co bezpośrednio przełożyło się na ogromną radość jednych i płacz drugich w ostatnich minutach gry.
- Dowiedz się, jak decyzje Marciniaka wpłynęły na losy obu reprezentacji i co czeka go w kolejnych etapach mundialu!
Zarobki Szymona Marciniaka. Ogromna kwota za samo pojawienie się na mundialu
Udział w mistrzostwach świata to dla sędziów nie tylko ogromne wyróżnienie, ale również szansa na wzbogacenie się. Z informacji przekazanych przez dziennik „The Times” wynika, że za sam przyjazd na turniej rozgrywany w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku arbitrzy mają zagwarantowane 100 tysięcy dolarów, co w przeliczeniu daje niemal 367 tysięcy złotych. To kwota o 30 tysięcy wyższa w porównaniu z poprzednimi zmaganiami w Katarze, gdzie Polak miał zaszczyt prowadzić spotkanie finałowe. Oprócz podstawowej pensji sędziowie otrzymują też premie za każde poprowadzone starcie, a stawki rosną wraz z wejściem w fazę pucharową. Szymon Marciniak, zaliczający się do grona najlepszych arbitrów globu, z pewnością może liczyć na wyznaczenie do kolejnych, ważnych spotkań..
Przeczytaj także: Do niej wzdycha pół kraju. Jego dziadka zna cały świat futbolu
Dramatyczne spotkanie Egiptu z Iranem. Marciniak w centrum wydarzeń
Na tegorocznym mundialu Szymon Marciniak sędziował już rywalizację Argentyny z Algierią oraz niedawne starcie Egiptu z Iranem. Ten drugi mecz przyniósł niesamowite emocje, a jego końcówka obfitowała w nerwowe momenty. W 93. minucie, przy wyrównanym wyniku 1:1, reprezentacja Iranu zdobyła bramkę, która dawała jej wyjście z grupy. Shoja Khalilzadeh świętował trafienie razem z drużyną, mając na sobie charakterystyczne okulary przeciwsłoneczne. Jednak euforia ekipy z Azji nie trwała długo.
Szymon Marciniak skorzystał z pomocy systemu VAR i anulował gola, dopatrując się minimalnej pozycji spalonej. Decyzja okazała się w 100% poprawna, jednak wywołała łzy wśród irańskich piłkarzy i ich sympatyków. To nie był jednak koniec wielkich emocji, bo tuż przed końcowym gwizdkiem Saeid Ezatolahi trafił piłką w poprzeczkę, marnując doskonałą okazję na zwycięstwo. W trakcie meczu nie brakowało innych ważnych sytuacji – polski sędzia w pewnym momencie podyktował rzut karny dla Iranu, jednak zawodnicy nie potrafili zamienić go na gola. W konsekwencji spotkanie zakończyło się remisem, co zapewniło reprezentacji Egiptu pierwszy w historii awans do 1/16 finału, natomiast zrozpaczeni Irańczycy muszą czekać na rozstrzygnięcia w innych grupach, by poznać swoje dalsze losy na turnieju.