Zarzuty rywali na MŚ 2026
Podczas trwającego mundialu protokół systemu VAR pozwala na interwencję w kluczowych sytuacjach, takich jak zdobycie bramki, rzuty karne czy czerwone kartki. Mimo to decyzje podejmowane w meczach z udziałem Argentyny budzą ogromne emocje. W mediach społecznościowych drużynę zaczęto nawet określać mianem "VARgentiny".
Podczas ćwierćfinału Argentyna - Szwajcaria, zakończonego wynikiem 3:1, sędzia Joao Pinheiro zmienił swoją początkową decyzję po konsultacji z VAR. Zamiast odgwizdać faul na szwajcarskim napastniku, pokazał Breelowi Embolo żółtą kartkę za symulowanie, co skutkowało wyrzuceniem zawodnika z boiska. Trener Szwajcarii Murat Yakin uznał to za niedopuszczalne.
- Uważam, że uprawnienia VAR są zbyt szerokie. Każda decyzja może być podważona. Notorycznie dochodzi do podwójnego sędziowania. Rozszerzenie protokołu bez jego przetestowania jest beczką prochu – powiedziała była sędzia międzynarodowa Christina Unkel, analityczka ds. przepisów piłkarskich w brytyjskiej stacji ITV.
Inne sporne sytuacje sędziowskie na MŚ 2026
Problemy zaczęły się już w fazie grupowej. Algierczycy skarżyli się po meczu prowadzonym przez Szymona Marciniaka, kiedy to Lionel Messi, po nadepnięciu rywala, nie otrzymał czerwonej kartki, a zdobył hat-tricka. Algierska federacja zgłosiła sprawę do FIFA. Kontrowersje pojawiły się również podczas meczu z Egiptem, wygranego przez Argentynę 3:2. Anulowano bramkę dla Egiptu przez rzekomy faul we wcześniejszej akcji.
Dodatkowym problemem są ingerencje w decyzje sędziów poza boiskiem. Zawieszono czerwoną kartkę dla amerykańskiego piłkarza Folarina Baloguna po telefonie Donalda Trumpa do szefa FIFA Gianniego Infantino. Tymczasem w środę w drugim półfinale Anglia zmierzy się z Argentyną. Dzień wcześniej Francja zagra z Hiszpanią.
- Myślę, że zaufanie kibiców jest teraz całkowicie nadszarpnięte. W żadnym innym turnieju nie było takiej krytyki sędziów, nie tylko w mediach społecznościowych - uważa Unkel.