Spis treści
- Kim jest Marek Kania?
- W jakich konkurencjach zobaczymy Marka Kanię na zimowych igrzyskach olimpijskich 2026?
- Jak wyglądała jego walka o rekord i jaka jest jego forma?
- Na co liczą eksperci podczas zimowych igrzysk olimpijskich 2026?
- Jak wyglądała jego walka o rekord i jaka jest jego forma?
- Na co liczą eksperci podczas zimowych igrzysk olimpijskich 2026?
Kim jest Marek Kania?
Marek Kania to urodzony 2 kwietnia 1999 roku w Warszawie panczenista, reprezentujący klub Fundacja ŁiSW Legia Warszawa. To jego drugie igrzyska olimpijskiego, obecnie w wieku 26 lat uważany jest za jednego z czołowych sprinterów na świecie. Jego droga na szczyt nie była jednak oczywista – przez lata dzielił swoją pasję między lodem a wrotkarstwem, a nawet rozważał zakończenie kariery łyżwiarskiej. Przełom nastąpił w ostatnich sezonach, kiedy jego talent eksplodował na międzynarodowych arenach.
W jakich konkurencjach zobaczymy Marka Kanię na zimowych igrzyskach olimpijskich 2026?
Polski Związek Łyżwiarstwa Szybkiego oficjalnie ogłosił w styczniu 2026 roku dziewięcioosobowy skład panczenistów na zimowe igrzyska 2026, w którym znalazł się Marek Kania. Zgodnie z jego specjalizacją i wynikami kwalifikacji, zobaczymy go w rywalizacji sprinterów na dystansach:
- 500 metrów
- 1000 metrów
To właśnie na tych dystansach Polak odnosi największe sukcesy i to z nimi eksperci oraz kibice wiążą największe nadzieje medalowe.
Jak wyglądała jego walka o rekord i jaka jest jego forma?
Kania ma już na koncie cenne doświadczenie olimpijskie z Pekinu (2022), gdzie zajął 16. miejsce na 500 metrów. Od tego czasu jego kariera nabrała niesamowitego tempa. Do jego najważniejszych osiągnięć należą medale mistrzostw Europy, w tym złoto w sprincie drużynowym (Heerenveen 2024).
Forma Marka Kani w sezonie olimpijskim jest fenomenalna, a historia walki o rekord Polski na 500 metrów pokazuje niesamowitą siłę biało-czerwonych. Podczas zawodów kontrolnych w Salt Lake City w listopadzie 2025 roku Kania zelektryzował kibiców, ustanawiając fantastyczny rekord kraju z czasem 34,01 s. Radość nie trwała jednak długo. Już podczas kolejnych zawodów Pucharu Świata w Calgary jego kolega z reprezentacji, Damian Żurek, pojechał jeszcze szybciej, wykręcając niewiarygodny czas 33,85 s i ustanawiając nowy, aktualny rekord Polski.
Mimo że Kania stracił miano rekordzisty, jego wynik potwierdza, że należy do ścisłej światowej czołówki. W obecnym sezonie Pucharu Świata regularnie plasuje się w czołowej dziesiątce i staje na podium, co czyni go jednym z najpoważniejszych kandydatów do medalu.
Na co liczą eksperci podczas zimowych igrzysk olimpijskich 2026?
Eksperci są zgodni – Marek Kania, obok Damiana Żurka, to jeden z najpoważniejszych polskich kandydatów do medalu w łyżwiarstwie szybkim na IO 2026. Analitycy zwracają uwagę, że jego wynik może w dużej mierze zależeć od specyfiki toru olimpijskiego w Mediolanie. Jeśli obiekt będzie mu odpowiadał, Kania może okazać się "dziką kartą" i sprawić ogromną, pozytywną niespodziankę.
Wśród najgroźniejszych rywali w walce o medale na 500 metrów wymienia się przede wszystkim Amerykanina Jordana Stolza, który dominował w ostatnich zawodach Pucharu Świata. Kluczowa może okazać się dyspozycja dnia i specyfika toru w Mediolanie, ale jedno jest pewne – emocje z udziałem Polaków są gwarantowane.
Jak wyglądała jego walka o rekord i jaka jest jego forma?
Kania ma już na koncie cenne doświadczenie olimpijskie z Pekinu (2022), gdzie zajął 16. miejsce na 500 metrów. Od tego czasu jego kariera nabrała niesamowitego tempa. Do jego najważniejszych osiągnięć należą medale mistrzostw Europy, w tym złoto w sprincie drużynowym (Heerenveen 2024).
Forma Marka Kani w sezonie olimpijskim jest fenomenalna, a historia walki o rekord Polski na 500 metrów pokazuje niesamowitą siłę biało-czerwonych. Podczas zawodów kontrolnych w Salt Lake City w listopadzie 2025 roku Kania zelektryzował kibiców, ustanawiając fantastyczny rekord kraju z czasem 34,01 s. Radość nie trwała jednak długo. Już podczas kolejnych zawodów Pucharu Świata w Calgary jego kolega z reprezentacji, Damian Żurek, pojechał jeszcze szybciej, wykręcając niewiarygodny czas 33,85 s i ustanawiając nowy, aktualny rekord Polski.
Mimo że Kania stracił miano rekordzisty, jego wynik potwierdza, że należy do ścisłej światowej czołówki. W obecnym sezonie Pucharu Świata regularnie plasuje się w czołowej dziesiątce i staje na podium, co czyni go jednym z najpoważniejszych kandydatów do medalu.
Na co liczą eksperci podczas zimowych igrzysk olimpijskich 2026?
Eksperci są zgodni – Marek Kania, obok Damiana Żurka, to jeden z najpoważniejszych polskich kandydatów do medalu w łyżwiarstwie szybkim na IO 2026. Analitycy zwracają uwagę, że jego wynik może w dużej mierze zależeć od specyfiki toru olimpijskiego w Mediolanie. Jeśli obiekt będzie mu odpowiadał, Kania może okazać się "dziką kartą" i sprawić ogromną, pozytywną niespodziankę.
Wśród najgroźniejszych rywali w walce o medale na 500 metrów wymienia się przede wszystkim Amerykanina Jordana Stolza, który dominował w ostatnich zawodach Pucharu Świata. Kluczowa może okazać się dyspozycja dnia i specyfika toru w Mediolanie, ale jedno jest pewne – emocje z udziałem Polaków są gwarantowane.