Kto obejmie stery w reprezentacji Niemiec?
Niemiecki Związek Piłki Nożnej (DFB) rozpoczął poszukiwania selekcjonera po rezygnacji Juliana Nagelsmanna. Dotychczasowy trener ustąpił ze stanowiska po tym, jak drużyna narodowa niespodziewanie odpadła w 1/16 finału mistrzostw świata, przegrywając po rzutach karnych z Paragwajem. Głównym kandydatem władz federacji do przejęcia zespołu jest 59-letni Juergen Klopp. Były szkoleniowiec FSV Mainz oraz Borussii Dortmund oficjalnie potwierdził, że nawiązano z nim pierwszy kontakt.
W komunikacie wydanym przez niemiecki związek poinformowano, że utytułowany menedżer zasygnalizował chęć do podjęcia wyzwania. Obecnie Juergen Klopp pracuje jako dyrektor do spraw futbolu w globalnej sieci klubów Red Bulla, co sprawia, że rozmowy kontraktowe zajmą trochę czasu. Podczas trwającego turnieju w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku szkoleniowiec pełni również rolę eksperta telewizyjnego i aktywnie analizuje poczynania poszczególnych drużyn.
- Julian zrezygnował, a federacja pracuje nad następcą i skontaktowała się ze mną - powiedział Klopp, który w trakcie mundialu pracuje jako ekspert stacji Magenta TV.
- Gdy dwa lata temu odchodziłem z Liverpoolu, to powiedziałem, że brakuje mi energii na inną pracę lub na kolejny rok w tym klubie. Od tego czasu zdołałem się jednak naładować, jestem gotowy – podkreślił.
Jakie wyzwania czekają na nowego selekcjonera?
Niemiecki menedżer nie prowadził żadnej drużyny od 2024 roku, kiedy to pożegnał się z kibicami na Anfield. Odchodząc z Liverpoolu, z którym wygrał Ligę Mistrzów i wywalczył mistrzostwo Anglii, tłumaczył swoją decyzję wypaleniem zawodowym po dziewięciu latach pracy. Po dwuletniej przerwie zadeklarował jednak pełną gotowość do powrotu na ławkę trenerską i zmierzenia się z wysokimi oczekiwaniami środowiska piłkarskiego.
Sytuacja niemieckiego futbolu jest na ten moment bardzo skomplikowana. Odkąd w 2014 roku kadra zdobyła czwarty tytuł mistrzowski, reprezentacja Niemiec nie odniosła żadnego zwycięstwa w fazie pucharowej mistrzostw świata, kończąc dwa poprzednie turnieje już na etapie fazy grupowej. Zmiana trenera to tylko początek niezbędnej rewolucji, a sam mundial za oceanem przyniesie roszady na stanowiskach selekcjonerów w co najmniej ośmiu różnych zespołach narodowych.
- Niemiecka piłka nożna jest w punkcie zwrotnym. Musimy gruntownie zmienić pewne rzeczy. Niezależnie od tego, czy ostatecznie będę to ja, czy ktokolwiek inny, nie zmienia to faktu, że zmiany są konieczne - nadmienił charyzmatyczny szkoleniowiec.