Spis treści
Jan Tomaszewski krytykuje pierwszą połowę starcia z Albanią
- Słynny golkiper surowo podsumowuje postawę reprezentacji Polski po wygranej z Albańczykami w ramach walki o mistrzostwa świata.
- Były reprezentant wytyka pomyłki Jana Bednarka oraz nowego gracza, chwaląc jednocześnie świetne parady Kamila Grabary i decydujące wejście Jakuba Modera.
- Emerytowany sportowiec stanowczo domaga się zachowania szczególnej uwagi w szykach obronnych przed ostatecznym starciem przeciwko reprezentacji Szwecji.
- Kibice zastanawiają się, czy kadrowicze zdołają wyciągnąć odpowiednie lekcje i ostatecznie wywalczą upragniony awans.
Były bramkarz wyraźnie zaznaczył, że wywalczenie promocji do kolejnej fazy nie przysłania faktu, iż początkowa odsłona w wykonaniu naszych reprezentantów pozostawiała naprawdę bardzo wiele do życzenia.
- Albania tutaj nie grała po to, żeby przegrać minimalnie 0-1, 2-1, tylko żeby po prostu to spotkanie wygrać - zaznaczył Tomaszewski.
Były medalista mistrzostw świata zauważył, że zaledwie po upływie pierwszego kwadransa solidnej rywalizacji z oponentem, polska kadra całkowicie oddała boiskową inicjatywę na murawie.
- Od 15 minuty skończyła się gra. Zaczęła się, nie wiem, jakaś taka wybijanka w środku pola i praktycznie nie było drużyny, którą można wskazać, że jest drużyną lepszą - ocenił.
Ekspert piłkarski nie krył ogromnego zdziwienia z powodu decyzji sztabu szkoleniowego o posłaniu do boju w wyjściowej jedenastce mało doświadczonego na tym poziomie Oskara Pietruszewskiego.
- Moim zdaniem w tej pierwszej połowie myśmy grali w dziesiątkę. Dlaczego? Bo wystawienie Różgi było moim zdaniem za wczesne. To jest debiutant - stwierdził Tomaszewski, dodając, że Pietuszewski, choć utalentowany, nie był gotowy na tak ważny mecz.
Jan Bednarek krytykowany, Kamil Grabara ratuje wynik spotkania
W swojej dokładnej analizie 76-letni weteran boisk szczególną uwagę poświęcił fatalnemu zachowaniu defensora Jana Bednarka, które bezpośrednio skutkowało utratą cennego gola dla przeciwników.
- Jasiu Bednarek popełnił, no nie błąd, tylko wielbłąd, bo chciał przyjąć piłkę, piłka mu tam pośliznęła się po nodze, strzelili oni w bramkę, właściwie z niczego - skomentował.
Jednocześnie analityk nie szczędził ciepłych słów pod adresem bramkarza Kamila Grabary, którego fenomenalna postawa między słupkami zapobiegła pogorszeniu defensywnej sytuacji biało-czerwonych.
Przeczytaj także: Polska - Albania: Polska zagra ze Szwecją. Wielki mecz o wyjazd na mundial
- Grabara obronił fenomenalną piłkę i praktycznie nie było więcej sytuacji takich klarownych dla Albańczyków - podkreślił.
Jakub Moder i Piotr Zieliński zmieniają oblicze rywalizacji
Modyfikacja planu taktycznego po przerwie, a w głównej mierze pojawienie się na murawie Jakuba Modera, zauważalnie podniosło jakość funkcjonowania całej drużyny narodowej.
- Dopiero w drugiej połowie, kiedy wszedł Pietuszewski, my zaczęliśmy dominować. Co się z tym wiąże? Wiąże się to, że zagraliśmy na ryzyko - powiedział Tomaszewski.
Znany komentator pochwalił również trafienie Roberta Lewandowskiego, które padło po fatalnej pomyłce golkipera rywali, dając Polakom ogromny zastrzyk pozytywnej energii, a także niezwykle precyzyjne uderzenie Piotra Zielińskiego ustalające wynik starcia.
- Robert Lewandowski strzelił po fatalnym błędzie bramkarza, ale to nie nasza sprawa, strzelił na 1-1. Wtedy my, nasza drużyna, dostała wiatru żagle i zaczęła jeszcze bardziej ryzykować - relacjonował Tomaszewski.
Jan Tomaszewski radzi kadrze przed finałem ze Szwecją
W obliczu zbliżającego się decydującego starcia ze szwedzką ekipą, legendarny sportowiec stanowczo wzywa do zachowania pełnej koncentracji i skupienia się na nienagannej grze w linii obrony.
- Z tyłu musimy cały czas grać na 0. Cały czas bez względu na nic. I rozgrywać jak najwięcej ataku pozycyjnego, żebyśmy my byli więcej przy piłce, oni mniej - zaznaczył.
Telewizyjny ekspert zaznaczył ponadto, że kapitan kadry Robert Lewandowski po raz kolejny dobitnie pokazał swoją niepodważalną wartość dla całego zespołu narodowego.
- Robert udowodnił w dzisiejszym spotkaniu, że jeszcze może 2-3 lata pograć w reprezentacji. Ja mu życzę, żeby do zakończenia mistrzostw Europy był w tej drużynie - powiedział Tomaszewski.