Robert Lewandowski żegna Camp Nou. Co wydarzyło się podczas ostatniego meczu?

Wzruszające pożegnanie Roberta Lewandowskiego z legendarnym stadionem Camp Nou stało się faktem. Polski napastnik ogłosił odejście z Barcelony po zakończeniu sezonu, co wywołało falę emocji wśród kibiców. Mecz z Betisem Sewilla był jego ostatnim występem na domowym obiekcie. Sprawdź, jak wyglądała ta wyjątkowa chwila dla Roberta Lewandowskiego i fanów Dumy Katalonii.

Robert Lewandowski żegna.jpg

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Czarna noga piłkarza, ubranego w getry i korki, wysuwa się w lewo, z piętą i dolną częścią podeszwy skierowaną do obserwatora, tuż nad zieloną trawą. Spod korka wylatuje ziemia i trawa, podczas gdy w tle widać drugą, mniej ostrą nogę w butach piłkarskich oraz biało-czarną piłkę po prawej stronie. Za piłkarzem, na tle ciemnego nieba, świecą jasne, rozmyte reflektory stadionu.

Pożegnanie Roberta Lewandowskiego na Camp Nou

Od momentu deklaracji Roberta Lewandowskiego o opuszczeniu Barcelony po zakończeniu sezonu, było wiadomo, kto będzie głównym bohaterem spotkania kończącego 33. kolejkę hiszpańskiej ekstraklasy. Trener Hansi Flick zapowiedział, że piłkarz zasługuje na pożegnanie przez wszystkich fanów, nominując go do podstawowej jedenastki i powierzając opaskę kapitana.

Kibice, w tym liczna grupa Polaków, już kilka godzin przed pierwszym gwizdkiem żyli ostatnim występem "Lewego" na słynnym stadionie. Wielu z nich założyło koszulki z numerem "dziewięć" na plecach, chóralne śpiewy i okrzyki na cześć napastnika towarzyszyły oczekiwaniu na rozpoczęcie meczu z Betisem Sewilla.

Jak wyglądało ostatnie spotkanie Lewandowskiego w Barcelonie?

Pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry Robert Lewandowski opuścił murawę Camp Nou. Schodził przy gromkiej owacji kibiców, na czele z prezesem klubu Joanem Laportą, a w jego oczach pojawiły się łzy wzruszenia. Moment był na tyle poruszający, że zapomniał oddać opaski kapitana.

Po końcowym gwizdku polski piłkarz ponownie pojawił się na boisku. Koledzy z drużyny zaczęli go podrzucać w geście uznania, a następnie dołączyli do niego najbliżsi: żona Anna i obie córki. Prezes Laporta wręczył mu pamiątkową statuetkę z herbem klubu, podkreślając wagę tej chwili.

"Jeden z naszych, na zawsze" - skomentował klub w internecie.

Wzruszające słowa Lewandowskiego do kibiców i klubu

Po ceremonii Lewandowski podziękował kibicom za przybycie na stadion w tym, jak określił, "emocjonującym, ale i trudnym dla niego momencie". Wspominał swoje pierwsze chwile w Barcelonie i ciepłe przyjęcie ze strony fanów, którzy sprawili, że od razu poczuł się jak w domu.

Piłkarz podkreślił również swoją wdzięczność wobec kolegów z drużyny, trenerów i wszystkich pracowników klubu. Wyraził dumę z tego, co osiągnął w ciągu czterech lat spędzonych w Katalonii, mówiąc: "To był wielki zaszczyt grać dla tego klubu. Przeżyliśmy tutaj wielkie momenty przez cztery lata. Jestem dumny z tego, co tutaj zrobiłem i co zrobiliśmy razem".

Osiągnięcia Roberta Lewandowskiego w Barcelonie

Robert Lewandowski bronił barw "Dumy Katalonii" od lipca 2022 roku. W ciągu czterech sezonów zdobył trzykrotnie mistrzostwo Hiszpanii (2023, 2025, 2026), raz Puchar Hiszpanii (2025) i trzykrotnie Superpuchar Hiszpanii. Niedzielny mecz był jego 192. występem w koszulce Barcelony.

Do tej pory Lewandowski zdobył 119 goli dla Barcelony, co daje mu 14. miejsce na klubowej liście strzelców wszech czasów. Warto przypomnieć, że to właśnie on był pierwszym piłkarzem, który 22 listopada 2025 roku uzyskał gola na modernizowanym przez dwa i pół roku obiekcie Spotify Camp Nou.

"Po czterech latach pełnych wyzwań i ciężkiej pracy czas na zmiany. Odchodzę z poczuciem, że zadanie zostało wykonane. Trzy tytuły mistrzowskie w cztery sezony. Nigdy nie zapomnę, jaką miłością obdarzyli mnie kibice od pierwszych dni. Katalonia to moje miejsce na ziemi" – przekazał na Instagramie.

Jaka przyszłość czeka polskiego napastnika?

W obecnym sezonie Robert Lewandowski strzelił 13 goli w La Liga, choć jego rola w zespole stawała się coraz mniejsza. Rozegrał dotychczas 30 meczów ligowych, a niedzielny występ był jego 16. w wyjściowym składzie. Zdarzały się również spotkania, które w całości oglądał z ławki rezerwowych, a kilka opuścił z powodu kontuzji.

Nie jest jeszcze pewne, gdzie Lewandowski, który w sierpniu skończy 38 lat, będzie występował w przyszłym sezonie. Wiele wskazuje na to, że opuści Europę, obierając kierunek na Arabię Saudyjską lub Stany Zjednoczone. Barcelona, już pewna mistrzostwa kraju, za tydzień rozegra ostatni mecz sezonu na wyjeździe z Valencią, co będzie definitywnym pożegnaniem Lewandowskiego z "Barcą".

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.