Spis treści
- Przed piłkarzami Lecha Poznań niezwykle skomplikowana misja odrobienia strat z pierwszego spotkania Ligi Konferencji Europy, które przegrali 1:3 z Szachtarem Donieck.
- Były bramkarz reprezentacji Polski diagnozuje poważne problemy wewnątrz wielkopolskiego zespołu i obarcza winą za ten stan rzeczy obecnego szkoleniowca.
- Jan Tomaszewski wprost przyznaje, że fatalne pomyłki w szykach obronnych całkowicie przekreślają nadzieje poznańskiej drużyny na dalszą grę w pucharach.
- Czy wielkopolski klub zdoła wbrew przewidywaniom odwrócić negatywną kartę w tym dwumeczu i udowodnić ekspertom błąd?
Kryzys w Lechu Poznań. Jan Tomaszewski obwinia trenera
Legenda polskiej bramki wprost komunikuje, że ostatnie potknięcia poznańskiej drużyny, do których należy bolesna porażka w lidze z łódzkim Widzewem, stanowią dowód na poważne problemy w szatni. Według eksperta bezpośrednią odpowiedzialność za taki stan rzeczy ponosi główny szkoleniowiec zespołu. Promykiem nadziei dla wielkopolskiej ekipy jest niedawne pokonanie Zagłębia Lubin, co pozwoliło piłkarzom przełamać fatalną passę trzech przegranych spotkań z rzędu. Były kadrowicz postanowił dosadnie skomentować tę sytuację.
- Coś złego się działo - ocenia krótko Jan Tomaszewski. - Myśmy mówili już to wcześniej, że tam niestety trener nie panuje nad sytuacją. Oni przegrali mecz z Widzewem, nie mieli prawa tego zrobić, ale przegrali, czyli coś się dzieje - dodaje.
Błędy obrony Lecha Poznań. Ekspert wyklucza awans
Utytułowany bramkarz nie daje polskiej drużynie większych szans przed rewanżowym starciem z ukraińskim rywalem. Były kadrowicz przekonuje, że strata dwóch bramek wynikająca z bardzo słabej postawy formacji defensywnej jest niemożliwa do zniwelowania. W jego opinii przeciwnicy z Doniecka są zbyt doświadczeni, aby pozwolić sobie na stratę tak znaczącej zaliczki. Tomaszewski podzielił się swoimi przewidywaniami dotyczącymi czwartkowego starcia.
Przeczytaj także: Burza po wybuchu Igi Świątek. Dawid Celt ostro reaguje na krytykę sztabu
- Błędy w defensywie były katastrofalne i przegrali 1:3. Moim zdaniem ten wynik już zadecydował o przejściu Szachtara Donieck do ćwierćfinału - uważa Tomaszewski. - Wprawdzie będziemy grali w Krakowie, ale tam będzie pół na pół jeśli chodzi o publiczność. Jestem przekonany, że drużyna Szachtara Donieck nie da sobie wyrwać tego zwycięstwa i w dwumeczu zwycięży - kontynuuje.
Z analizy przeprowadzonej przez byłego reprezentanta kraju wynika, że głównym kłopotem wielkopolskiego zespołu wcale nie są braki w czysto piłkarskich umiejętnościach. Problemem jest obecna dyspozycja fizyczna i mentalna zawodników, która znajduje się na drastycznie niskim poziomie. Jak zauważa ekspert, gracze ci posiadają odpowiednie predyspozycje, lecz kompletnie zawodzą na boisku.
Zobacz też: Nowe statystyki obnażają Lewandowskiego! Zapadła stanowcza decyzja
- To są zawodnicy, którzy naprawdę umieją, potrafią grać w piłkę, ale w niedawnych meczach pokazali, że grają słabiutko - podsumowuje były reprezentant Polski.