Spis treści
Jacek Zieliński zapowiada ofensywną grę w Poznaniu
Korona Kielce w bieżącym sezonie lepiej prezentuje się na wyjazdach, notując już trzy wygrane. W niedzielę kielecki zespół zmierzy się jednak ze zdecydowanym faworytem, jakim jest Lech Poznań. Mimo że "Kolejorz" przegrał w czwartek 0:4 z Bayerem Leverkusen w Lidze Europy, to w lidze krajowej pozostaje niezwykle groźny. Sytuacja kadrowa zespołu Jacka Zielińskiego jest dobra; brakuje jedynie kontuzjowanego Huberta Zwoźnego.
Trener Jacek Zieliński zaznaczył, że po przerwie na kadrę zawodnicy odzyskali świeżość. Szkoleniowiec przeanalizował ostatnią porażkę 0:2 z Pogonią Szczecin i podkreślił, że zabrakło wtedy odwagi w ataku oraz uważności w obronie. W Poznaniu kielecki zespół ma zamiar uniknąć głębokiej defensywy i zagrać bardziej otwarcie.
"Na pewno odwagi z naszej strony nie zabraknie, natomiast do tego musi dojść jeszcze chłodna głowa i dobra gra w defensywie. Musimy się ustrzec tych błędów, które popełniliśmy w Szczecinie" – powiedział Zieliński.
Jakie są szanse Korony w starciu z mistrzem Polski?
Zieliński podkreślił, że sztab Korony nie opiera swoich planów na wyniku ostatniego meczu Lecha w europejskich pucharach. Trener zwrócił uwagę na konieczność ataku i szukania słabych punktów rywala, zamiast skupiania się wyłącznie na obronie. Zespół z Kielc jest również przygotowany do ewentualnej gry z dwoma napastnikami, a szkoleniowiec apeluje o cierpliwość w budowaniu nowej drużyny.
Pomocnik Wiktor Długosz również wyraził optymizm przed spotkaniem w Poznaniu. 26-letni zawodnik przyznał, że mimo wysokiej jakości Lecha, Korona ma potencjał, by walczyć o komplet punktów. Zwrócił on uwagę na konieczność poprawy skuteczności w polu karnym, co ma ułatwić nowe, bardziej ofensywne ustawienie zespołu.
"Lech to na pewno przeciwnik, z którym Korona może grać jak równy z równym. Nie czujemy się gorsi, jesteśmy w stanie wywieźć stamtąd trzy punkty" – podsumował Długosz.
Spotkanie Lecha Poznań z Koroną Kielce odbędzie się w niedzielę o godzinie 17:30.