Historyczny sukces w Wuhan
Jako pierwsza do półfinału zakwalifikowała się rozstawiona z numerem 16. Maja Chwalińska. Polka pokonała w piątek Greczynkę Marię Sakkari 6:0, 3:6, 7:5 po zaciętym meczu trwającym ponad dwie i pół godziny. Dla 25-letniej zawodniczki to pierwszy w karierze awans do półfinału turnieju WTA 1000.
Niedługo później awans wywalczyła również Iga Świątek, grająca z numerem siódmym. Była liderka rankingu WTA w półtorej godziny wyeliminowała Amerykankę Ann Li. Pierwszego seta wygrała po godzinie gry, broniąc break pointów, natomiast w drugiej partii jej dominacja była już zdecydowana i zakończyła mecz przełamaniem w siódmym gemie.
"To była bardzo ciężka bitwa, taki fizyczny mecz. Oczywiście, tego się spodziewałam przeciwko Marii. Nasze poprzednie spotkania też takie były. Jestem bardzo zadowolona" — powiedziała w rozmowie na korcie Chwalińska, która w niedzielę skończyła 25 lat.
"Obie grałyśmy bardzo dobrze. Jestem zadowolona z tego, jak dostosowałam się do zmian rytmu. Już grałyśmy w tym roku ze sobą i wiedziałam, że to nie jest łatwa rywalka. Lubię jej styl. Musiałam wznieść się na swoje wyżyny, rozluźnić rękę, grać szybko i odważnie. Cieszę się, że to mi się udało" — skomentowała Świątek.
Kiedy odbędzie się polskie starcie?
Polski półfinał Świątek – Chwalińska zaplanowano na sobotę. Mecz rozpocznie się około godziny 13 czasu polskiego. Zawodniczki zmierzą się po raz pierwszy w cyklu WTA, choć w 2016 roku grały ze sobą w turnieju ITF w Sztokholmie, gdzie zwyciężyła Iga Świątek 6:2, 6:3. Wcześniej, około godziny 11, na kort wyjdą Łotyszka Jelena Ostapenko i Brytyjka Sonay Kartal w drugim półfinale.
Dla podopiecznej trenera Francisco Roiga turniej w Wuhan ma dodatkowe znaczenie. Wygrana w całych zawodach pozwoli Idze Świątek wyprzedzić Czeszkę Karolinę Muchovą w rankingu "Race to the WTA Finals". To dałoby jej przepustkę do kończącego sezon turnieju w Indian Wells, który odbędzie się w dniach 8-15 listopada 2026 roku. O ostatnie miejsce walczy również Ukrainka Marta Kostiuk.
"To świetnie, że mamy dwie polskie tenisistki w półfinale. To wiele znaczy dla polskiego tenisa. Cieszą mnie sukcesy Mai, bez wątpienia poprawiła swoją grę w tym roku. Czekam z niecierpliwością na ten mecz. Dziś skupię się na odpoczynku i przygotowaniach i będę gotowa" — zapewniła Świątek.