Dziennikarz TVP starł się z Jose Mourinho. Nagranie podbija sieć aż do Chin

2026-10-14 10:55

Przed starciem Ligi Mistrzów przeciwko AS Romie, Jose Mourinho musiał zmierzyć się z ogniem pytań dziennikarzy, dotyczących między innymi sędziowania oraz formy Realu Madryt. Konferencja prasowa portugalskiego trenera zapadnie jednak w pamięć przede wszystkim z powodu nietypowej dyskusji, w którą wdał się pod sam koniec z wysłannikiem TVP Sport, Jackiem Kurowskim.

Trener Jose Mourinho z grymasem na twarzy siedzi na czerwonym fotelu. O jego starciu z dziennikarzem przeczytasz na Eska.
Autor: Valter Gouveia/ East News

Ostatnie ligowe spotkanie z Villarrealem zakończyło się brakiem obecności szkoleniowca na spotkaniu z mediami. Z doniesień prasowych wynikało, że opiekun madryckiej drużyny obawiał się ewentualnego zawieszenia za zbyt ostre słowa. Jednak przed nadchodzącym potyczką w elitarnych europejskich rozgrywkach Portugalczyk musiał w końcu usiąść przed mikrofonami i zmierzyć się z dociekliwością żurnalistów.

Kwestia pracy sędziów w starciu ligowym przeciwko ekipie Villarrealu zdominowała początek rozmów, jednak trener Królewskich błyskawicznie uciął spekulacje na ten temat.

„Nie chcę tego komentować. Przed nami mecz Ligi Mistrzów. Nie muszę mówić o La Lidze" – powiedział Mourinho. Po tych słowach zasugerował zebranym w sali osobom obejrzenie zaledwie pierwszych sześćdziesięciu sekund tamtego widowiska, co jego zdaniem w pełni ukazuje jakość pracy arbitrów i pozwala wyrobić sobie konkretne zdanie na ten temat.

Jacek Kurowski dopytywał trenera Realu Madryt o jego przyszłość

Prawdziwą furorę wywołała dopiero konwersacja, którą zainicjował wysłannik telewizji TVP Sport. Jacek Kurowski postanowił zapytać opiekuna gospodarzy o prasowe plotki sugerujące, że batalia z rzymskim klubem zdecyduje o jego posadzie.

„Po lekturze gazet z całego świata mam wrażenie, że ten mecz może być dla pana walką o przetrwanie, być albo nie być – nie wiem, tylko obserwuję to z zewnątrz, nie jestem w środku" – zapytał Kurowski.

Portugalczyk odpowiedział 

„Polska jest bardzo daleko. Informacje docierają tam z zakłóceniami. Daj spokój" – odparł szkoleniowiec. Riposta wybrzmiała niezwykle krótko i z widocznym przekąsem.

Na tym jednak wymiana zdań się nie zakończyła. Kurowski postanowił rozwinąć temat:

„Dobrze, chodzi mi o to, że... mam wrażenie, iż »miesiąc miodowy« w Realu Madryt właśnie dobiegł końca. Jakie jest pana zdanie?"

„Miesiąc miodowy czego?" – dopytał Mourinho.

„No, miesiąc miodowy."

„Wiem czym jest miesiąc miodowy, ale co dokładnie masz na myśli?"

„Że na razie wszyscy oczekują od pana tylko zwycięstw."

„I to jest miesiąc miodowy?"

„A nie jest?"

„Nie, to nie jest miesiąc miodowy."

„A jakie jest pana punkt widzenia? Co pan o tym sądzi?"

„Jaki punkt widzenia?"

Dziennikarz spróbował więc zmienić kierunek rozmowy i zapytał trenera, jak czuje się przed spotkaniem.

„Jak zawsze – wspaniale, śpię jak aniołek. A po meczu – jak zawsze – nie śpię" – odpowiedział Mourinho.

Wydarzenie to zakończyło się w typowym dla portugalskiego menedżera stylu, łączącym szczyptę arogancji ze specyficznym poczuciem humoru. Nietypowa polemika z wysłannikiem z Polski zdominowała pomeczowe podsumowania i błyskawicznie rozniosła się po sieci. Nagranie zdobyło gigantyczną wręcz popularność zyskując zasięgi nie tylko w Hiszpanii i Polsce. Obecnie klip jest chętnie komentowany przez kibiców w krajach arabskich, a w sieci można nawet natrafić na specjalną wersję, w której... dodane są chińskie napisy. Jak widać, każda interakcja z charyzmatycznym trenerem, niezależnie od jej ciężaru, to gwarancja medialnego rozgłosu na skalę globalną.

JAN TOMASZEWSKI GRZMI: LEWANDOWSKI MOŻE SIĘ OBRAZIĆ

ROLKI