Spis treści
Inauguracja Igrzysk 2026 w Mediolanie
Konrad Niedźwiedzki, szef Polskiej Misji Olimpijskiej, podzielił się swoimi wrażeniami z piątkowej inauguracji Igrzysk w Mediolanie. Wydarzenie na stadionie San Siro zostało ocenione jako piękna, olimpijska ceremonia, wzbogacona o typowo włoskie akcenty. Rozwiązanie z czterema lokalizacjami inauguracji było intrygujące i przebiegło sprawnie, zyskując aprobatę uczestników.
Niedźwiedzki wyraził także uznanie dla idei jednoczesnego zapalenia dwóch zniczy olimpijskich. Znicze zapłonęły w Mediolanie oraz w Cortinie d'Ampezzo, co symbolizowało jedność i rozmach nadchodzących Igrzysk. Tego rodzaju symbolika podkreślała innowacyjny charakter wydarzenia, łącząc dwie główne lokalizacje. Ceremonia zyskała pozytywny odbiór zarówno wśród sportowców, jak i zgromadzonych widzów.
"Podobała się i zawodnikom, i wszystkim zgromadzonym na stadionie. Bardzo ciekawe było oczywiście rozwiązanie z czterema lokalizacjami inauguracji; zastanawialiśmy się, jak to będzie wyglądało. Poszło sprawnie" - ocenił.
Jak oceniane są warunki w wiosce olimpijskiej?
Szef Polskiej Misji Olimpijskiej wysoko ocenił warunki panujące w wiosce olimpijskiej w Mediolanie. Podkreślił, że jest ona bardzo komfortowa i kompaktowa, co sprzyja regeneracji i przygotowaniom sportowców. Dostępne jedzenie, typowo włoskie, takie jak makarony, risotto, włoskie wędliny i sery, jest nie tylko smaczne, ale także dostarcza niezbędnych wartości energetycznych.
Poza strefą gastronomiczną, wioska oferuje również liczne miejsca rozrywki, gdzie zawodnicy mogą odprężyć się, pograć w gry i miło spędzić czas, a nawet wygrać podarunki. Pokoje są komfortowe, dostępne w wariantach jedno- i dwuosobowych, co dodatkowo wpływa na zadowolenie sportowców z zakwaterowania.
Wizyta prezydenta Nawrockiego w wiosce olimpijskiej
W sobotę wioskę olimpijską odwiedził prezydent Karol Nawrocki, a jego spotkanie z olimpijczykami przebiegło w bardzo dobrej atmosferze. Sportowcy chętnie robili sobie selfie z prezydentem, co świadczyło o luźnym i przyjaznym klimacie. Wyjątkowo ważne było ślubowanie grupy sportowców, którzy nie mogli złożyć przysięgi w Warszawie, a uczynili to w obecności prezydenta.
Konrad Niedźwiedzki podsumował wizytę jako bardzo udane i swobodne spotkanie. Wszyscy zawodnicy byli zadowoleni z obecności prezydenta, który nie tylko zobaczył wioskę, ale także zamienił z nimi kilka słów i opowiadał anegdoty. To był miły gest wsparcia dla polskiej ekipy. Niedźwiedzki jest byłym panczenistą i brązowym medalistą olimpijskim z Soczi (2014) w wyścigu drużynowym.
"To było bardzo miłe spotkanie, na luzie. Wszyscy są bardzo zadowoleni, że prezydent nas odwiedził, że zobaczył wioskę olimpijską i spotkał się z zawodnikami, zamienił z nimi kilka słów, opowiadał anegdoty" - podsumował szef Polskiej Misji Olimpijskiej, były panczenista, brązowy medalista olimpijski w wyścigu drużynowym z Soczi (2014).
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.