Spis treści
Tomasiak i Wąsek w olimpijskim konkursie duetów
Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek przygotowują się do poniedziałkowego startu w Predazzo. Będą rywalizować w olimpijskim konkursie duetów na dużej skoczni, gdzie Tomasiak ma już na koncie dwa medale z obecnych igrzysk – srebro i brąz. Polacy zmierzą się z potentatami, takimi jak Japonia, Austria, Słowenia, Norwegia i Niemcy, co zapowiada zaciętą walkę o podium.
Kacper Tomasiak podczas tych igrzysk we Włoszech zdobył już srebrny medal na normalnej skoczni, a w sobotnim konkursie na dużej skoczni zajął trzecie miejsce, co zapewniło mu brąz. Paweł Wąsek uplasował się na 14. lokacie, natomiast Kamil Stoch zajął 21. pozycję, co miało istotny wpływ na skład drużyny.
"- Jestem zawiedziony i rozczarowany swoją postawą. Nie było nawet blisko. Pewnie, gdyby ktoś dwa lata temu zapytał mnie, czy podjąłbym się tego wyzwania, to myślę, że nie zmieniłbym nic. Na tym właśnie polega bycie sportowcem, żeby do końca wierzyć i marzyć. Startują najlepsi. Paweł wypadł lepiej w konkursie, więc nie będę się łudził" - powiedział skoczek z Zębu, jeszcze przed ogłoszeniem składów.
Kamil Stoch poza składem duetów. Dlaczego?
W konkursie duetów nie wystąpi Kamil Stoch, trzykrotny mistrz olimpijski. 38-letni skoczek zbliża się do końca swojej kariery i uczestniczy w swoich szóstych igrzyskach olimpijskich. Jego nieobecność w składzie była przedmiotem dyskusji i analiz po wcześniejszych startach.
Decyzja o składzie została podjęta na podstawie wyników, w których Paweł Wąsek zaprezentował się lepiej. Sam Stoch przyznał, że nie będzie się łudził co do swojego miejsca w drużynie, akceptując fakt, że w konkursie wystartują zawodnicy w lepszej dyspozycji.
Polskie szanse na medal w Predazzo. Jaka rywalizacja?
Gdyby medale olimpijskie w konkursie duetów były przyznawane na podstawie wyników sobotnich zmagań indywidualnych, Polska uplasowałaby się na czwartym miejscu. Łączna nota Kacpra Tomasiaka i Pawła Wąska wyniosła 557,1 punktu, co świadczyło o niewielkiej stracie do podium.
W symulacji najlepszą dwójkę dnia mieli Japończycy, Ren Nikaido (srebrny medalista) i Ryoyu Kobayashi (szósty), którzy łącznie uzyskali 579,5 pkt. Drugie miejsce zajęłaby Austria z 571 pkt, a brąz przypadłby Norwegom, którzy zdobyli o dwa punkty więcej od Polaków. Szansę na medal mają również Niemcy i Słowenia, w składzie z Domenem Prevcem, zwycięzcą konkursu na dużej skoczni.
Inne starty Polaków na Igrzyskach w poniedziałek
Poniedziałek będzie bogaty w występy Polaków w innych dyscyplinach na zimowych igrzyskach we Włoszech. Bobsleistka Linda Weiszewski wystąpi w trzecim ślizgu monobobów, gdzie ma szanse na awans do finałowego, czwartego przejazdu, obecnie zajmując 19. miejsce po dwóch ślizgach.
W slalomie zaprezentuje się narciarz alpejski Michał Jasiczek. Pierwszy przejazd zaplanowano na godzinę 10:00, a drugi na 13:30. Wśród rywali będzie m.in. Lucas Pinheiro Braathen z Brazylii, triumfator slalomu giganta. W short tracku Gabriela Topolska powalczy w ćwierćfinale na 1000 m. Natalia Maliszewska i Kamila Sellier odpadły w kwalifikacjach, natomiast Michał Niewiński i Felix Pigeon wezmą udział w kwalifikacjach biegu na 500 m.
Łyżwiarstwo figurowe i finały bez Polaków
Łyżwiarze figurowi Julia Szczecinina i Michał Woźniak mają szansę zaprezentować się w programie dowolnym par sportowych, pod warunkiem zajęcia co najmniej 16. pozycji po niedzielnym programie krótkim. Ich występ będzie kluczowy dla dalszych etapów rywalizacji.
Łącznie w poniedziałek na zimowych igrzyskach we Włoszech zostanie rozdanych sześć kompletów medali. Polacy niestety nie wezmą udziału w finale konkurencji big air w narciarstwie dowolnym, co oznacza, że w tej konkurencji nie będzie polskich reprezentantów.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.