Hubert Hurkacz w 1/8 finału Wimbledonu. Zwycięstwo na feralnym korcie

Hubert Hurkacz awansował do 1/8 finału wielkoszlemowego turnieju w Londynie. Hubert Hurkacz pokonał Amerykanina Tommy'ego Paula na korcie numer dwa, gdzie dwa lata wcześniej doznał poważnej kontuzji kolana. Polski zawodnik kontynuuje świetną passę i po wymagającym spotkaniu melduje się w kolejnej fazie rozgrywek.

Ręka tenisisty uderzająca rakietą w piłkę tuż nad trawą. O sukcesie Huberta Hurkacza na Wimbledonie przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Ramię osoby grającej w tenisa na trawie uderza rakietą w żółtą piłkę tuż nad ziemią.

Wielki triumf po trudnej kontuzji

Hubert Hurkacz wywalczył awans do 1/8 finału turnieju w Londynie, pokonując rozstawionego z numerem 21. Tommy'ego Paula 4:6, 7:6 (7-5), 7:5, 6:2. Mecz odbył się na korcie numer dwa, gdzie polski zawodnik dwa lata wcześniej doznał poważnej kontuzji kolana. Uraz ten wymagał długotrwałej rehabilitacji oraz operacji, przez co tenisista zajmuje obecnie 96. miejsce w rankingu, a regularne starty wznowił dopiero w styczniu. Mimo trudnej przeszłości i miesięcy zmagań z bólem, reprezentant Polski zaprezentował znakomitą formę.

Wcześniejsze spotkania obecnej edycji również zakończyły się pewnym sukcesem Polaka, który najpierw wyeliminował Caspera Ruuda 6:4, 6:2, 7:6 (9-7), a następnie Sebastiana Ofnera 7:6 (10-8), 6:4, 6:4. W przygotowaniach do piątkowego starcia pomógł mu wspólny trening z Novakiem Djokoviciem, zorganizowany z inicjatywy Serba. Amerykański przeciwnik nie szczędził pochwał polskiemu tenisiście, podkreślając jego znakomity serwis, którego nie potrafił przełamać przez niemal trzy godziny rywalizacji.

- Przed meczem byłem tego (gry na tym samym korcie - PAP) świadomy, natomiast jak już grałem, byłem skupiony na rywalizacji, na walce - przyznał Hurkacz po wygranej z Tommym Paulem 4:6, 7:6 (7-5), 7:5, 6:2.

- W zeszłym roku były momenty zwątpienia, czy kiedykolwiek w ogóle wrócę na kort, czy będę zdrowy. Przez wiele miesięcy praktycznie nic nie mogłem robić. Przy najmniejszym poruszaniu się na korcie od razu pojawiał się duży ból - opowiadał w maju w Paryżu.

- Przełamałem go tylko na początku, a potem nie udało mi się to przez trzy godziny. Postrzegam siebie jako całkiem nieźle returnującego, więc musiał serwować bardzo dobrze - podkreślił Amerykanin.

Kto zagra w kolejnej rundzie?

Kolejnym przeciwnikiem polskiego tenisisty w drodze po tytuł będzie Jan-Lennard Struff. Zajmujący 74. pozycję w rankingu Niemiec niespodziewanie wyeliminował rozstawionego z ósemką Daniiła Miedwiediewa, wygrywając 7:6 (7-4), 7:6 (7-5), 7:5. Bilans dotychczasowych spotkań między Polakiem a 36-letnim Niemcem wynosi 2-2. Będzie to pierwszy w karierze występ Struffa na etapie 1/8 finału londyńskiego turnieju, a ich bezpośrednie starcie najprawdopodobniej ponownie odbędzie się na korcie numer dwa.

Zwycięzca niedzielnego pojedynku może zmierzyć się w ćwierćfinale z liderem światowego rankingu, Jannikiem Sinnerem. Włoski tenisista broni tytułu i w kolejnej fazie zagra z Japończykiem Shintaro Mochizukim, notowanym na 151. miejscu listy ATP. Najlepszym wynikiem Hurkacza na trawiastych kortach w stolicy Wielkiej Brytanii pozostaje półfinał z 2021 roku. Równolegle o awans do 1/8 finału w rywalizacji kobiet powalczy w sobotę Iga Świątek, a jej przeciwniczką będzie Alexandra Eala z Filipin.

- Nie patrzyłem dalej w drabinkę, więc nie wiem z kim „Hubi” zagra. Nie mam pojęcia, jak daleko zajdzie, ale gra świetny tenis. Cieszę się jego szczęściem, bo bardzo go lubię. Mam nadzieję, że pójdzie mu dobrze - dodał.

- Jego trener odezwał się do mojego. Na pewno było to coś fajnego. W końcu Novak jest najlepszym zawodnikiem w historii. Zawsze przyjemnie jest z nim poodbijać piłkę, dostrzec detale. Wciąż chcę się uczyć, a to okazja, którą można wykorzystać - powiedział Hurkacz.