Spis treści
Kto zatrzymał zwycięską serię Houston Rockets?
W pierwszym meczu nowej edycji NBA Cup koszykarze Houston Rockets przegrali na wyjeździe z Dallas Mavericks 111:116. Gospodarzy do triumfu poprowadzili Kyrie Irving, który zdobył 35 punktów, oraz Cooper Flagg z dorobkiem 33 oczek. W drużynie gości najskuteczniejszy był Kevin Durant, notując 28 punktów. Zazwyczaj niezawodny gwiazdor spudłował dwa ważne rzuty wolne na niespełna dwie minuty przed końcem czwartej kwarty.
Zespół z Houston z bilansem 5-1 plasuje się obecnie na drugim miejscu w tabeli Konferencji Zachodniej. Liderem pozostają koszykarze Memphis Grizzlies, którzy wygrali wszystkie pięć dotychczasowych spotkań. W piątek udany występ zanotowali z kolei gracze Philadelphia 76ers, pokonując broniących tytułu New York Knicks 98:93. Liderem zwycięzców był Tyrese Maxey, zdobywca 27 punktów.
"Już wcześniej był dobry, ale to był zdecydowanie jego najlepszy mecz" - skomentował jego występ trener "Szóstek" Nick Nurse.
Jak w końcówce spotkania zaprezentował się LeBron James?
Bohaterem Philadelphia 76ers w decydujących fragmentach meczu okazał się 41-letni LeBron James, który w całym starciu miał dwadzieścia punktów, dziewięć zbiórek i osiem asyst. Gdy goście objęli prowadzenie 90:89 po rzucie Jalena Brunsona, doświadczony koszykarz wziął ciężar gry na siebie. Zatrzymał w obronie OG Anunoby'ego, a następnie z powodzeniem wykończył dwie ważne akcje, pomagając zespołowi odzyskać kontrolę nad wynikiem.
Równie spektakularny występ na parkietach NBA zanotował Giannis Antetokounmpo. Reprezentant Grecji skompletował swoje drugie triple-double w bieżącym sezonie, a jego Miami Heat pokonali Indiana Pacers 145:124. W ciągu 31 minut spędzonych na boisku zapisał na swoim koncie 31 punktów, 18 zbiórek i 10 asyst. Wspierali go Bam Adebayo z 27 punktami i Klay Thompson, który dorzucił 25 oczek.
"Ostatecznie to LeBron James. Po prostu potrafi robić takie rzeczy jak dziś wieczorem, zdobywając kilka ważnych punktów" - ocenił Maxey.