Holandia odpada z MŚ 2026 po karnych. Sprawdź powody zamieszek na ulicach Hagi

Reprezentacja Holandii pożegnała się z MŚ 2026 po zaciętym spotkaniu z Marokiem. Drużyna z Afryki Północnej wygrała w rzutach karnych, co wywołało wielkie emocje w całym kraju. Tysiące marokańskich kibiców wyszło na ulice holenderskich miast, a w Hadze radosne świętowanie przerodziło się w bezpośrednie starcia z policją.

Nogi piłkarza w czarnych getrach i brudnych butach na mokrej trawie, z piłką i bramką w tle, symbolizujące dramatyczne rzuty karne, które zadecydowały o odpadnięciu Holandii z MŚ 2026, o czym więcej przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Nogi piłkarza w zabłoconych butach stoją przed piłką na boisku pod bramką.

Dramatyczny przebieg meczu Holandia - Maroko na mundialu

Spotkanie przez długi czas układało się po myśli europejskiej drużyny, która w 72. minucie objęła prowadzenie. Bramkę dla zespołu pomarańczowych zdobył Cody Gakpo, co wywołało u zawodnika potężne wzruszenie. Kilka dni wcześniej piłkarz Liverpoolu oraz jego partnerka poinformowali opinię publiczną o poronieniu. Holendrzy byli o krok od przypieczętowania awansu, ale w doliczonym czasie gry Issa Diop strzelił wyrównującego gola dla afrykańskiej ekipy.

W trakcie dogrywki holenderski bramkarz Bart Verbruggen wielokrotnie ratował swój zespół przed stratą bramki. O ostatecznym rozstrzygnięciu zadecydowały rzuty karne, w których Marokańczycy wykazali się znacznie większą skutecznością i opanowaniem nerwów. Teun Koopmeiners oraz Wout Weghorst trafili dla Holandii, jednak Justin Kluivert, Quinten Timber i Crysencio Summerville zmarnowali swoje szanse. Decydującą jedenastkę pewnie wykorzystał Ismael Saibari, zapewniając swojej drużynie awans do meczu z Kanadą.

Dlaczego marokańscy kibice starli się z policją w Hadze?

Po zakończeniu konkursu rzutów karnych sympatycy afrykańskiej drużyny rozpoczęli żywiołowe celebrowanie awansu. Na ulicach Rotterdamu, Amsterdamu oraz Utrechtu dumnie powiewały marokańskie i berberyjskie flagi. Mieszkańcy obserwowali przejazdy trąbiących samochodów i pokazy fajerwerków, a w dzielnicy Nieuw-West młodzi ludzie skandowali hasła nakazujące Holendrom powrót do domu. W większości tych miejsc zabawa przebiegała spokojnie, a lokalni rezydenci wręcz gratulowali zwycięzcom.

Zdecydowanie bardziej napięta sytuacja miała miejsce w Hadze, szczególnie w okolicach dzielnicy Schilderswijk i ulicy Vaillantlaan. Grupy agresywnych osób rzucały w stronę policjantów fajerwerkami, racami oraz szklanymi butelkami. Funkcjonariusze z oddziałów prewencji musieli użyć armatki wodnej, aby opanować tłum i odsunąć go od głównej arterii komunikacyjnej. Lokalne służby potwierdziły, że w wyniku nocnych konfrontacji doszło do co najmniej jednego oficjalnego zatrzymania.

„Między policją a kibicami piłkarskimi na ulicy trwa gra w kotka i myszkę”