Gezet Stal Gorzów z tarczą w barażach. Utrzymanie w PGE Ekstralidze

Żużlowcy Gezet Stali Gorzów pokonali na własnym torze Hunters PSŻ Poznań 49:41 w rewanżowym meczu barażowym. Gorzowianie odrobili cztery punkty straty z pierwszego spotkania i obronili miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej. Drużyna z Wielkopolski walczyła do końca, ale ostatecznie nie zdołała awansować.

Zbliżenie na tylne koło motocykla żużlowego wzniecające nawierzchnię toru. O meczu Stali Gorzów przeczytasz w Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Motocykl żużlowy na zakręcie wzbija tumany pyłu z nawierzchni toru.

Gezet Stal Gorzów odrabia straty

W rewanżowym meczu barażowym o miejsce w żużlowej ekstralidze Gezet Stal Gorzów pokonała Hunters PSŻ Poznań 49:41. Pierwsze spotkanie w Poznaniu zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 47:43. Dzięki wygranej przed własną publicznością gorzowianie obronili się przed spadkiem, utrzymując status ekstraligowca drugi rok z rzędu poprzez udział w barażach.

Dla poznańskiego klubu udział w barażu o awans do wyższej ligi był największym sukcesem w ponad 20-letniej historii. Gospodarze wystąpili bez Oskara Palucha, ale do składu wrócili Adam Bednar i Igor Kordun. PSŻ Poznań musiał radzić sobie bez kontuzjowanego Dimitriego Berge, stosując za niego zastępstwo zawodnika.

Jak przebiegał mecz w Gorzowie?

Początek spotkania należał do gości z Poznania. Po czwartym biegu i wykluczeniu Adama Bednara z powtórki Hunters PSŻ prowadził 13:11. Jednak od siódmego wyścigu, po podwójnym zwycięstwie Pawła Przedpełskiego i Bednara, Stal objęła prowadzenie (22:20) i nie oddała go już do końca zawodów.

Kluczowe okazały się biegi nominowane. Po 13. wyścigu gospodarze wygrywali 43:35. W przedostatnim starciu remis biegowy zapewnił gorzowianom utrzymanie w ekstralidze. Najlepszym zawodnikiem w barwach gospodarzy był Anders Thomsen (13 punktów), a wśród gości liderem był Ryan Douglas, zdobywca 15 punktów.

ROLKI