Po zakończeniu mistrzostw świata Ferran Torres zyskał w swojej ojczyźnie status prawdziwego idola. Strzelec najważniejszego gola turnieju celebrował wielki sukces wspólnie z resztą kadry narodowej, biorąc udział w uroczystym przejeździe otwartym autokarem ulicami Madrytu. Po oficjalnej części obchodów zawodnicy przenieśli się na ekskluzywne afterparty, na którym pojawiła się również znana z hiszpańskiej sceny muzycznej wokalistka Ana Mena.
W trakcie trwania mundialu wyszło na jaw, że piłkarz zakończył swój związek z dotychczasową partnerką, Martiną Hunter. Wygląda jednak na to, że sportowiec błyskawicznie otrząsnął się po tym rozstaniu. Według relacji dziennikarzy oraz naocznych świadków, podczas pomeczowej imprezy zawodnik przez całą noc intensywnie flirtował z zaproszoną gwiazdą popu. Uwagę mediów przykuł również fakt, że artystka uczestniczyła w mistrzowskiej fecie ubrana w koszulkę reprezentacyjną z numerem "7", czyli trykotem należącym właśnie do Torresa. Z racji tego, że oboje nie mają obecnie życiowych partnerów, plotki o ich bliskiej relacji nabrały ogromnego tempa. Zgromadzeni goście zauważyli, że między tą dwójką wyraźnie iskrzy. Lokalna prasa już teraz zastanawia się, czy to początek poważniejszej relacji, czy jedynie chwilowe zauroczenie po wielkim triumfie sportowym.
Do tej pory główni zainteresowani milczą i nie odnoszą się oficjalnie do krążących w mediach rewelacji. Fani hiszpańskiego napastnika i popularnej piosenkarki bacznie śledzą sytuację, licząc na rychłe opublikowanie wspólnych kadrów potwierdzających ten rzekomy romans.