Spis treści
Kto wygrał starcie Falubaz – Motor Lublin?
Niedzielne spotkanie, w którym zmierzyły się drużyny Stelmet Falubaz Zielona Góra oraz Orlen Oil Motor Lublin, zakończyło się zwycięstwem gości w stosunku 40:50. Ekipa z Lublina triumfowała również w pierwszym spotkaniu, wygrywając 48:42, co ostatecznie zapewniło im zdobycie cennego punktu bonusowego. Zawody na stadionie śledziło z trybun 6000 kibiców, a w roli arbitra głównego wystąpił Krzysztof Meyze z Wtelna. Najlepszy czas jednego okrążenia w całych zawodach uzyskał Bartosz Zmarzlik, który w siódmym wyścigu przekroczył linię mety z wynikiem 60,54 sekundy.
Przed rozpoczęciem meczu zespół z Lublina dokonał dwóch istotnych korekt w zestawieniu meczowym. Po wyleczeniu uciążliwej kontuzji do ścigania powrócił Fredrik Lindgren, który w składzie zajął miejsce awizowanego wcześniej Karola Szmyda. Na torze zaprezentował się również Sven Cerjak w ramach formacji juniorskiej. Młody żużlowiec zastąpił w niedzielnym spotkaniu Bartosza Bańbora, który uległ groźnemu upadkowi podczas sobotnich zawodów eliminacyjnych Grand Prix 2. W drużynie gospodarzy, prowadzonej przez trenera Grzegorza Walaska, ani jednego wyścigu nie odjechał Mitchell McDiarmid.
Początkowa przewaga i ostateczna porażka gospodarzy
Spotkanie rozpoczęło się niezwykle pomyślnie dla miejscowego zespołu, który po inauguracyjnym wyścigu objął prowadzenie 4:2. W drugim biegu doszło do niebezpiecznej sytuacji, kiedy to na wyjściu z pierwszego wirażu upadł Oskar Hurysz, który jednak o własnych siłach opuścił nawierzchnię. Sędzia zdecydował się wykluczyć z powtórki zawodnika z Zielonej Góry, a uszkodzony fragment dmuchanej bandy wymagał kilkuminutowej przerwy na naprawę. Po wznowieniu wyścigu pewnie triumfował Cerjak, wyprzedzając Damiana Ratajczaka oraz Bartosza Jaworskiego, co dało szybkie wyrównanie wyniku na 6:6. Z kolei w czwartym starciu doszło do wykluczenia Lindgrena za przejechanie wewnętrznej linii toru, dzięki czemu to gospodarze triumfowali 5:1 po brawurowej szarży Williana Cairnsa.
Przyjezdny zespół potrzebował zaledwie kilkunastu minut, aby uporządkować swoją jazdę i skutecznie odrobić początkowe straty do stanu 18:18. Przełomowym momentem meczu okazał się wyścig ósmy, kiedy to lublinianie odnieśli podwójne zwycięstwo i po raz pierwszy tego popołudnia wyszli na prowadzenie. Zawodnicy gości podtrzymali doskonałą formę w dziewiątej gonitwie, ponownie triumfując w stosunku 5:1 i powiększając różnicę punktową do ośmiu „oczek” (31:23). Przed rozpoczęciem biegów nominowanych sytuacja miejscowych była niezwykle trudna, gdyż tablica świetlna wskazywała rezultat 34:44 dla przyjezdnych. Ostatecznie pierwszy bieg nominowany zakończył się podwójną wygraną zawodników Motoru, co bezpowrotnie pozbawiło gospodarzy szans na uratowanie chociażby punktu meczowego.