Eliminacje LM 2026. Lech Poznań zdominował Aarhus GF. Kluczowy triumf przed rewanżem

2026-07-22 7:22

Lech Poznań odniósł znaczące zwycięstwo 4:1 nad Aarhus GF w pierwszym meczu eliminacyjnym Ligi Mistrzów. Trener Niels Frederiksen podkreśla, że to dobry start przed rewanżem, choć drużyna miała swoje słabsze momenty. Kluczowe będą kolejne spotkania, które zadecydują o awansie.

Dwaj piłkarze Lecha Poznań cieszą się po strzeleniu gola. O zwycięstwie z Aarhus GF przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: PAP/EPA/MIKKEL BERG PEDERSEN/ PAP

Lech Poznań poradził sobie z Aarhus GF

Podczas wtorkowego meczu Lech Poznań pokazał swoją siłę, wygrywając 4:1 z duńskim Aarhus GF. Choć spotkanie nie obyło się bez trudniejszych chwil, polska drużyna skutecznie wykorzystała swoje szanse. Jesteśmy niezwykle usatysfakcjonowani po zwycięstwie 4:1 w pierwszym meczu. To dobry punkt wyjściowy przed rewanżem, ale musimy dokończyć naszą pracę za tydzień. Ważne, że zdobyliśmy bramkę w momencie, gdy byliśmy nieco cofnięci, ale też pokazaliśmy naszą jakość przy tym golu – powiedział duński szkoleniowiec na konferencji prasowej.

Strategia Lecha – klucz do sukcesu?

Mimo że przez prawie pół godziny Lech nie mógł znaleźć odpowiedniego rytmu i miał problemy z pressingiem Aarhus GF, trener Niels Frederiksen podkreślił, że było to częścią planu. Chcieliśmy postawić na prostsze rozwiązania, a później to modyfikować. Te długi piłki za plecy obrońców były zamierzone. Ja przypomniałem zawodnikom nasze mecze z Crveną Zvezdą Belgrad czy RC Genk. Pierwszy z nich przegraliśmy 1:3, drugi 1:5, a moim zdaniem wcale nie byliśmy tak bardzo gorsi. To była ważna lekcja, którą wyciągnęliśmy z tamtych meczów. Czasem trzeba pokazać jakość w inny sposób. Oczywiście, czerwona kartka miała wpływ na przebieg meczu, tu nie ma wątpliwości. Z drugiej strony udało nam się efektywnie zarządzać tym spotkaniem – skomentował.

Problemy w drugiej połowie – co poszło nie tak?

Początek drugiej połowy był dla Lecha Poznań wyzwaniem. Mimo przewagi liczebnej, polska drużyna straciła bramkę i była bliska remisu. Zabrakło nam koncentracji po wyjściu z szatni. Byłem mocno poirytowany tą sytuacją, bo nie było żadnego powodu, żeby tak zaczynać drugą część spotkania. Gol Terry’ego Yegbe był niesamowity i to pozwoliło nam odzyskać kontrolę nad spotkaniem – podsumował opiekun „Kolejorza”.

Co dalej dla Lecha Poznań?

Rewanżowy mecz odbędzie się w Poznaniu 29 lipca o godzinie 19. Lech Poznań, po pewnym zwycięstwie na wyjeździe, jest blisko awansu do kolejnej fazy Ligi Mistrzów. To dobry punkt wyjściowy przed rewanżem – podkreśla trener Niels Frederiksen, jednak zaznacza, że drużyna musi pozostać skoncentrowana, aby zapewnić sobie awans.

Źródło PAP.

Zoran Arsenić (obrońca, Legia Warszawa) specjalnie dla "Super Expressu"