Zmiany na stanowisku trenera Włókniarza Częstochowa
Mariusz Staszewski zakończył półtoraroczną pracę z zespołem. Prezes klubu Krono-Plast Włókniarz, Jakub Michalski, oficjalnie potwierdził to rozstanie. Władze drużyny podały, że powodem są "rozbieżne wizje dalszego rozwoju drużyny i klubu". O tym, kto przejmie stery, zarząd poinformuje "w najbliższych dniach". Ekipa przygotowuje się do trudnej walki o punkty.
Staszewski prowadził drużynę od początku ubiegłego roku. Michalski zaznaczył, że "decyzję poprzedziła seria rozmów dotyczących kierunku, w którym Włókniarz ma podążać w kolejnych sezonach". W poprzednich rozgrywkach szkoleniowiec zajął z częstochowianami szóstą lokatę, co uznano wówczas za duży sukces. W przeszłości, w latach 1998-2000, występował on na torze jako zawodnik tego zespołu. Bieżący sezon okazał się jednak znacznie trudniejszy dla całego klubu.
"w ostatnim czasie doszliśmy do wniosku, że nasze spojrzenia na kierunek rozwoju zespołu i długofalową przyszłość coraz bardziej się różnią"
Czy drużyna utrzyma się w lidze?
Sytuacja organizacyjna wpłynęła na tegoroczne wyniki sportowe. Klub przeszedł niedawno zmiany właścicielskie, gdy Bartłomiej Januszka przejął stery od Michała Świącika. Drużynę opuścili najlepsi zawodnicy, a ich następcy prezentują nieco niższy poziom sportowy. Przełożyło się to na ogromne problemy na torze wyścigowym. Włókniarz przegrał dotychczas wszystkie jedenaście rozegranych ligowych spotkań.
Zespół zajmuje obecnie ostatnie miejsce w ligowej tabeli. Do końca rundy zasadniczej pozostały już tylko dwie kolejki. Mimo tak słabych wyników, degradacja częstochowian nie jest jeszcze ostatecznie przesądzona. Szansą na ratunek pozostaje dla nich sportowa rywalizacja w systemie "play-down". Zwycięstwo w tej decydującej fazie pozwoli uniknąć spadku do niższej klasy rozgrywkowej.