Trener Rakowa Dawid Kroczek podsumowuje mecz
Trener Dawid Kroczek, który objął zespół z Częstochowy niespełna trzy tygodnie temu, wyraził pewien niedosyt po meczu z Arką Gdynia, mimo zwycięstwa 3:0. Szkoleniowiec liczył na zdobycie medalu, jednak wynik ten nie zapewnił Rakowowi miejsca na podium, ponieważ nie wszystko zależało od jego drużyny.
Kroczek podkreślił, że spotkanie z Arką nie było łatwe. Jak przyznał, gdynianie grali zgodnie z przewidywaniami, skutecznie broniąc się przez długi czas. Cierpliwość i skuteczność Rakowa na finiszu trudnego sezonu finalnie przyniosły im wygraną.
"Czujemy pewien niedosyt, bo myśleliśmy o medalu, ale nie wszystko zależało od nas. Z drugiej strony, to wcale nie było to dla nas proste spotkanie. Arka grała tak, jak się spodziewaliśmy i dość długo dobrze się broniła. My na finiszu trudnego sezonu chcieliśmy uniknąć dużej intensywności, ale byliśmy cierpliwi i skuteczni, co finalnie dało nam wygraną" - powiedział Kroczek.
Co dalej z Dawidem Kroczkiem w Rakowie?
Pytany o swoją przyszłość w Rakowie, trener Kroczek zadeklarował gotowość do kontynuowania pracy, zaznaczając jednak, że "na gorąco nic się nie dzieje". Rozmowy dotyczące obsady stanowiska trenera na przyszły sezon mają odbyć się w nadchodzącym tygodniu, co ostatecznie rozstrzygnie jego status. Szkoleniowiec ustalił również, że piłkarze Rakowa wrócą z urlopów do treningów dokładnie 21 czerwca.
Tymczasem pomeczowa konferencja Dariusza Banasika, odchodzącego trenera Arki Gdynia, była wyjątkowo krótka z powodu niskiej frekwencji dziennikarzy. Banasik był pogodzony z degradacją drużyny do niższej ligi już od poniedziałku. Szkoleniowiec, który rozpoczął pracę w Gdyni 1 kwietnia, wyraził żal, że nie udało mu się osiągnąć z zespołem lepszych rezultatów, które mogłyby utrzymać Arkę w Ekstraklasie na kolejny sezon.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.