Spis treści
Jagiellonia Białystok triumfuje w doliczonym czasie
Jagiellonia Białystok, mimo prowadzenia 2:0, pozwoliła Pogoni Szczecin na wyrównanie w samej końcówce spotkania. Ostatecznie, dzięki bramce Bernardo Vitala w doliczonym czasie gry, gospodarze zapewnili sobie zwycięstwo 3:2. Trener Adrian Siemieniec podkreślił wiarę zespołu w końcowy sukces, nawiązując do wcześniejszej porażki z Górnikiem Zabrze, gdzie decydujący gol padł w ostatnich minutach meczu.
Szkoleniowiec Jagiellonii ocenił, że pierwsze 30 minut meczu było bardzo udane, z licznymi sytuacjami i dwoma zdobytymi bramkami. Później jednak intensywność gry spadła, co skutkowało błędem i utratą gola kontaktowego. Siemieniec zaznaczył, że zespół miał wystarczająco dużo okazji, aby zamknąć spotkanie znacznie wcześniej, ale ostatecznie triumfowali dzięki wsparciu kibiców.
"Wepchnęliśmy, myślę, tego gola całym stadionem, taką wiarą w ten końcowy sukces i bardzo się cieszymy, bo to zwycięstwo było nam bardzo potrzebne" - podkreślił Siemieniec.
Jak Pogoń Szczecin oceniła przegraną z Jagiellonią?
Trener Pogoni Szczecin, Thomas Thomasberg, wyraził swoje rozczarowanie po porażce, nazywając ją "okropnym uczuciem". To już drugi raz w tym sezonie, kiedy jego zespół traci punkty w doliczonym czasie gry, co Duński szkoleniowiec uznał za bardzo kosztowne. Thomasberg przyznał, że pierwsza połowa była w wykonaniu jego drużyny słaba, a warunki dyktowała Jagiellonia.
Mimo to, dzięki skuteczniejszemu pressingowi, Pogoń zdołała zdobyć gola kontaktowego. Thomasberg podkreślił, że w drugiej połowie jego zespół wyszedł na boisko z zupełnie innym nastawieniem, grając znacznie lepiej. Pomimo, że udało się wyrównać wynik z 0:2, ostatecznie Pogoń nie zdołała utrzymać korzystnego rezultatu i poniosła porażkę, co skutkowało utratą cennego punktu.
"To okropne uczucie, tak przegrać taki mecz" - dodał trener Pogoni.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.