Spis treści
Deklasacja mimo braku amerykańskiego lidera
Mecz od samego początku toczył się całkowicie pod dyktando polskiej drużyny. Koszykarze Dzików Warszawa wygrali pewnie z MZT Skopje Aerodrom 89:66. Spotkanie rozegrano w środę w ramach piątej kolejki fazy grupowej rozgrywek. Poszczególne kwarty kończyły się wynikami 20:17, 27:14, 24:17 oraz 18:18. Gospodarze nie mieli najmniejszych problemów z kontrolowaniem przebiegu wydarzeń na parkiecie przez cały czas trwania widowiska.
Polskiego zespołu w drodze po zwycięstwo nie zatrzymał nawet brak amerykańskiego zawodnika Zane'a Watermana. Drużyna ze stolicy wyraźnie dominowała pod tablicami, wygrywając zbiórki stosunkiem 46:38. Kluczowym aspektem okazała się również bardzo wysoka skuteczność rzutów z dystansu, która odebrała rywalom nadzieje. Zawodnicy z Warszawy trafili aż piętnaście z trzydziestu ośmiu prób zza linii oddalonej o 6,75 metra. Taki wynik przełożył się ostatecznie na blisko czterdziestoprocentową skuteczność w tym istotnym elemencie gry.
Kto był najjaśniejszym punktem stołecznej ekipy?
Ofensywa warszawskiego zespołu funkcjonowała niezwykle sprawnie podczas tego pucharowego starcia. Najwięcej punktów dla gospodarzy zdobył Krzysztof Kempa, który zapisał na swoim koncie imponujące dziewiętnaście oczek. Tuż za nim uplasował się Joseph Grard III z dorobkiem osiemnastu punktów, a Austin Luke dorzucił kolejne piętnaście. Dla drużyny przeciwnej najlepiej punktował Adem Mekić, kończąc mecz z jedenastoma oczkami. Emir Krajinić oraz Noah Ali Farrakhan zdobyli dla gości po dziewięć punktów, co nie wystarczyło do nawiązania równorzędnej walki.
Stołeczny zespół jest aktualnym brązowym medalistą mistrzostw Polski i zarazem absolutnym debiutantem w tych rozgrywkach. W szóstej kolejce drużyna Dzików podejmie we własnej hali estoński klub Tartu Ulikool. W poprzednim bezpośrednim starciu tych ekip polski zespół triumfował na wyjeździe aż 103:76. Rywalizacja w pierwszym etapie toczy się łącznie w ośmiu sześciozespołowych grupach, z których dwie najlepsze ekipy awansują dalej. Kolejna faza rozgrywek to również zmagania grupowe, podzielone na cztery czterozespołowe zestawienia na europejskich parkietach.