Drugi medal Kacpra Tomasiaka na IO! 19-latek znowu to zrobił

2026-02-14 20:55

Kacper Tomasiak nie zwalnia tempa w Predazzo! Młody polski skoczek zdobył brązowy medal na dużej skoczni podczas igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo, co jest już jego drugim krążkiem na tej imprezie. Podobnie jak na obiekcie normalnym, zaatakował podium z czwartej pozycji. 19-latek wyrósł już na giganta polskich skoków!

19-letni Kacper Tomasiak potwierdza swoją niesamowitą dyspozycję. Polski debiutant wywalczył brązowy medal na dużej skoczni, powiększając swój olimpijski dorobek. W rozmowie ze stacją Eurosport zawodnik zdradził, że odczuwał stres, ale potrafił przekuć go w energię potrzebną do oddania dalekiego skoku.

Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026. Kacper Tomasiak zapewnił sobie wysoką emeryturę

QUIZ: Rozpoznasz tych skoczków? Tylko najwięksi kibice sobie poradzą!
Pytanie 1 z 20
Zacznijmy od czegoś prostego. Skoczek na zdjęciu to...
Kamil Stoch

IO 2026: Niesamowity sukces Kacpra Tomasiaka

Występ w Predazzo układa się dla polskiego 19-latka wręcz podręcznikowo. Tomasiak opuści Włochy jako podwójny medalista, dokładając do srebra z normalnego obiektu brązowy krążek wywalczony na skoczni dużej. Co ciekawe, oba konkursy przebiegły według niemal identycznego scenariusza. Na półmetku rywalizacji sobotniego konkursu Polak plasował się tuż za podium, na czwartej pozycji. Młody zawodnik ponownie udowodnił, że najlepiej czuje się w roli goniącego czołówkę. Znakomity finałowy skok na 138,5 metra pozwolił mu wyprzedzić rywala i wskoczyć na trzecie miejsce.

Ale reakcja po zdobyciu brązowego krążka!

Osiągnięcie smakuje wyjątkowo, biorąc pod uwagę wcześniejsze problemy. Serie próbne na większym obiekcie nie zwiastowały tak dobrego rezultatu, a sam skoczek zmagał się z kłopotami technicznymi przy lądowaniu. Ostatecznie jednak kluczowa okazała się odporność psychiczna. W wywiadzie dla Eurosportu Tomasiak podkreślił:

– Na pewno miałem taką nadzieję. Skoki treningowe były gorsze niż na małej, więc liczyłem, że się poprawię. Na pewno drugi skok był lepszy od pierwszego. Poradziłem sobie! – powiedział uradowany medalista.

Reprezentant Polski zauważył różnice w odbiorze obu sukcesów. Zdobyte kilka dni wcześniej doświadczenie pozwoliło mu zachować większy spokój. Jak sam przyznał, tym razem towarzyszyło mu mniej zmęczenia niż po walce na normalnej skoczni, choć radość pozostała ogromna.

– Jest radość, ale i mniej zmęczenia niż po normalnej skoczni. Wtedy adrenaliny było więcej – analizował na gorąco Tomasiak.

Nerwowość udało się przekształcić w sportową złość, która przełożyła się na siłę odbicia, nie zaburzając przy tym techniki. Kacper Tomasiak wyrasta na lidera polskiej kadry nie tylko podczas igrzysk Mediolan-Cortina 2026, nawiązując wynikami do największych legend polskich skoków.

– Stresowałem się, ale to dało mi więcej siły na progu, a nie zaburzyło techniki – wyjaśnił w Eurosporcie.

Kacper Tomasiak, rozmowa "Super Expressu" ze srebrnym medalistą olimpijskim