Dawid Kubacki na podium w konkursie duetów. "Za piękne oczy nikt nie zabierze mnie na igrzyska"

2026-01-10 21:35

Mało kto spodziewał się, że to właśnie Dawid Kubacki znajdzie się w składzie konkursu duetów w Zakopanem. Dla skoczka z Nowego Targu obecny sezon jest trudny, ale w sobotę na Wielkiej Krokwi pokazał, że nawet mimo braku wybitnych skoków, potrafił dołożyć swoją cegiełkę do końcowego sukcesu.

Dawid Kubacki

i

Autor: Grzegorz Momot/ PAP Polacy na podium w konkursie duetów w Zakopanem.

Polacy na trzecim miejscu w konkursie duetów. Dawid Kubacki w składzie 

Większość kibiców i ekspertów spodziewała się, że w sobotę w konkursie duetów zobaczymy dwóch najlepszych polskich skoczków w tym sezonie - Kacpra Tomasiaka i Kamila Stocha. Ten pierwszy znalazł się w składzie, ale u jego boku pojawił się Dawid Kubacki. To było spore zaskoczenie. Jednak trzeba przyznać, że choć Kubacki nie skakał w sobotę wybitnie, dołożył swoją cegiełkę do końcowego sukcesu. Zrobił to, co do niego należało. 

To podium super smakuje, bo podium w Zakopanem to jest coś wyjątkowego. Cieszę się, że dzisiaj Kacper mógł tego doświadczyć. A ja się tym bardziej cieszę, że mogłem mu w tym współtowarzyszyć - mówił po konkursie Kubacki. 

Niedawno degradacja do Pucharu Kontynentalnego, a teraz podium w Zakopanem. Takiego obrotu spraw w przypadku Kubackiego chyba niewielu się spodziewało. 

Skoki to jest sport przewrotny. Nie wiem, czy jest ktoś, kto ten sport rozumie. Mi pozostaje się cieszyć, że ten obrót sytuacji był dla mnie w tym wypadku szczęśliwy. 

Czasami w skokach bywa tak, że jeden dobry wynik, jeden dobry skok, potrafią wiele zdziałać i wiele zmienić. Czy tak może być także w przypadku Kubackiego? 

Na pewno to doda mi pewności siebie. Taki wynik potrafi zbudować wiarę w swoje umiejętności. Mimo tego, że moje skoki dzisiaj nie były super i wiem, czego im brakowało, to to wystarczyło na to, żeby być na podium. To potrafi uspokoić człowieka w tym co robi. 

Dobry wynik to z pewnością także sygnał dla trenera w kontekście walki o powołanie na igrzyska. Wiadomo, że walka o trzy miejsca dla niektórych skończy się oglądaniem włoskich zmagań w telewizji. 

Staram się do tego podchodzić w ten sposób, że jedyne, co mogę zrobić, to pokazać swoje umiejętności na skoczni. My tu żadnych oktagonów czy czegoś takiego nie mamy. Walczymy na skoczni. Robimy swoje. Wiem, jak wygląda sytuacja. Wiem, że za piękne oczy nikt nie zabierze mnie na igrzyska. Po prostu będę robił swoje i w ten sposób walczył o to, żeby dać trenerom pretekst do tego, żeby chcieli mnie tam zabrać - słyszymy.

Oczekiwanie na decyzję trenera może być nerwowe, ale czy dla tak doświadczonego skoczka jak Kubacki, to wciąż niespokojne chwile, czy raczej podchodzi do tego "na luzie"?

Emocji zawsze jest dużo, tylko że raczej one są ukierunkowane w stosunku do siebie. Żeby jechać na takie zawody, trzeba pokazać coś sportowo w tym kierunku. To nie jest tak, że ktoś za piękne oczy cię zabierze na igrzyska czy na mistrzostwa świata, czy jakiekolwiek inne zawody. Jeżeli nie jest się nominowanym, to pretensje można mieć tylko do siebie. Można się zezłościć na siebie, że "mogłem robić lepiej, a nie wyszło". 

Sporo kibiców było dziś zaskoczonych decyzją Macieja Maciusiaka. Decyzją o powołaniu Kubackiego do konkursu duetów. Dlaczego nie Maciej Kot? Dlaczego nie Kamil Stoch? - takie pytania zadawało sobie wielu. 

Jest podium, ale na pewno chciałbym tę decyzję trenera potwierdzić trochę lepszymi skokami. Wiedziałem, jak skakałem wczoraj na treningu. Miałem jasne zadanie, co mam robić. Starałem się po prostu nie dodawać, nie ulepszać, robić swoje. Myślę, że ten element dzisiaj był w porządku. Mimo tego, ze te skoki nie były na pewno najlepsze w moim wykonaniu, bo wszystkie trzy były spóźnione. Ale były wystarczające i możemy się cieszyć z podium - mówi Kubacki. 

Jak dodaje - Wiadomo, że Kacper zrobił lwią część roboty. Ale też się śmiałem, że z drugiej strony gdybym skoczył gorzej, to by nic z tego nie było. Także jakąś tam cegiełkę do tego przyłożyłem. 

PŚ w skokach narciarskich. Tłumy kibiców w Zakopanem