Pierwsze podium Kacpra Tomasiaka. Polska trzecia w konkursie duetów w Zakopanem
Pod Wielką Krokwią było zimno, nawet bardzo, ale atmosfera z pewnością miała wartości dodatnie. I to bardzo dodatnie. Pierwsze podium Polaków w sezonie 2025/2026. Pierwsze podium w karierze Kacpra Tomasiaka. W takich okolicznościach nieciekawa temperatura spadła na drugi plan.
To na pewno wielkie przeżycie, ale jestem już zmęczony tymi wszystkimi emocjami, ale na pewno jestem bardzo szczęśliwy - mówił na gorąco Kacper Tomasiak.
Dobre, równe skoki Tomasiaka mogą napawać optymizmem przed jutrzejszymi zmaganiami indywidualnymi. Dzisiaj Kacper nieco oszczędził siły - opuścił obie serie treningowe. To, co najlepsze, zostawił na konkurs.
Kwalifikacyjny skok dosyć mocno zepsułem. Ten w pierwszej serii jeszcze nie był najlepszy, ale dwa ostatnie już były dosyć dobre. Na początku brakowało stabilności, ale później się już znalazła.
18-latek dał się poznać jako opanowany, nieokazujący większych emocji. Ale czy występ, taki występ przed polską publicznością nieco rozgrzał głowę Tomasiaka?
Przed trzecim skokiem emocje były spore, ale już w trakcie samego skoku były podobne, jak przy poprzednich próbach. Przed kontrolą na górze tych emocji było trochę więcej. Trochę starałem się odciąć od atmosfery trybun, ale doping było słychać na górze. Starałem się czerpać z tego pozytywną energię - dodaje Tomasiak.
Polecany artykuł:
Pierwsze podium w karierze i to od razu w Zakopanem. W miejscu szczególnym. To z pewnością musi smakować wyjątkowo.
Smakuje bardzo dobrze. Jestem zadowolony z tego wyniku. Oby się powtórzył jutro.
Trzeci w duecie, ale także trzeci w nieoficjalnej klasyfikacji indywidualnej zawodów. Lepsi tylko Jan Hoerl i Anze Lanisek. I to pokazuje, że rzeczywiście ten wynik może się powtórzyć w niedzielnym konkursie indywidualnym.
Myślę, że jutro podobnie podejdę do zawodów. Bez jakiejś większej różnicy. Bez presji - słyszymy.
Kacper Tomasiak jest aktualnie zdecydowanym liderem naszej reprezentacji. Trener Maciusiak, ustalając skład, zaczyna go zawsze od 18-latka. To z pewnością spory komfort.
Na pewno tak. Nie trzeba się mocno spinać na treningach, tylko skakać na luzie. A wiadomo, że wtedy te skoki lepiej wychodzą.
Dobre wyniki oznaczają większe zainteresowanie kibiców. Po konkursie trzeba poświęcić sporo czasu, żeby usatysfakcjonować fanów. A tych nie brakuje.
Sesja autografowa była chyba większa w Wiśle, tutaj jeszcze aż tak dużo nie rozdałem. Jutro pewnie będzie więcej - kończy z uśmiechem Tomasiak.