Emocjonujący pojedynek i kontrowersje w Sofii
Środowy mecz reprezentacji Bułgarii z Polską rozegrany w Sofii obfitował w ogromne emocje. Gospodarze po niezwykle wyrównanym boju zdołali pokonać polski zespół 3:2. Wynik ten nie zmienił sytuacji w grupie, jednak dla ekipy prowadzonej przez Gianlorenzo Blenginiego triumf ten miał niebagatelne znaczenie psychologiczne.
Pomimo sportowego sukcesu gospodarzy, po zakończeniu rywalizacji w centrum uwagi znalazł się Aleksandar Nikołow. Zaledwie 22-letni zawodnik był kluczową postacią bułgarskiej kadry, jednak jego znakomita postawa zeszła na dalszy plan z powodu skandalicznego zachowania w decydującym, piątym secie.
Po udanej akcji i potężnym ataku z prawego skrzydła, z którym nie poradził sobie Jakub Popiwczak, Nikołow wykonał gest przypominający „poderżnięcie gardła”. Choć ruch ten nie był skierowany wprost do polskich siatkarzy, natychmiast wywołał lawinę negatywnych komentarzy i powszechne oburzenie.
Dzień po spotkaniu, bułgarski przyjmujący zdecydował się zabrać głos w sprawie kontrowersyjnego incydentu. W czwartek zamieścił na swoim koncie na Instagramie długie oświadczenie, kierując swoje słowa także w stronę kibiców z Polski.
Siatkarz zwraca się do Polaków w oświadczeniu na Instagramie
„Chciałbym odnieść się do "sprawy", która rozgorzała po naszym wczorajszym zwycięstwie nad Polską. To wiadomość do wszystkich kibiców siatkówki, a w szczególności do Polaków. Po pierwsze, polscy kibice mają reputację jednych z najlepszych, jeśli nie najbardziej wyedukowanych/inteligentnych kibiców na świecie”
„Wasza kultura siatkarska jest na samym szczycie, a wsparcie, jakie czuje wasza drużyna, jest z pewnością niezrównane. Mając to na uwadze, oczekiwałbym również, że będziecie najbardziej wyrozumiali, jeśli chodzi o emocje, cieszynki i prowokacje pokazywane na boisku. Zwłaszcza że polska drużyna jest pod tym względem szczególnie kontrowersyjnym przykładem – przeciwko czemu, szczerze mówiąc, jak wszyscy wiedzą, nie mam absolutnie nic” – napisał.
„Wręcz przeciwnie, cieszy mnie wysoki poziom rywalizacji tak samo, jak tak zwana »wojna psychologiczna« czy psychologiczna strona sportu. Przez lata byłem krytykowany i wyzywany za to, że noszę serce na dłoni i pokazuję czystą pasję oraz energię, którą czuję, grając w ten sport. Jestem w pełni świadomy, że to nie wszystkim odpowiada, i ani nie chcę, ani nie oczekuję, że wszyscy będą mnie lubić jako sportowca. Niezależnie jednak od scen na boisku podczas meczu, zawsze jako pierwszy podaję rękę przeciwnikowi, ponieważ przynajmniej w naszym sporcie jesteśmy rywalami tylko od pierwszego do ostatniego gwizdka”.
Absurdalne oskarżenia? Bułgar odpowiada na hejt
Nikołow uważa, że spływająca na niego fala krytyki jest zdecydowanie przesadzona i niesprawiedliwa.
„Oto jednak, co nie podoba mi się. Nazywanie 22–letniego chłopaka »zabójcą« lub »podcinaczem gardeł« z powodu cieszynki skierowanej do NASZEJ WŁASNEJ publiczności/zawodników rezerwowych, w gorączce tie-breaka, gdzie emocje sięgają zenitu, jest szczerze mówiąc ABSURDALNE. Czy wy wszyscy w ogóle rozumiecie, jak DALEKO wyciągacie to z kontekstu? Nie trzeba dodawać, że ani JEDNA myśl o jakiejkolwiek przemocy, a tym bardziej o "zabiciu" kogoś z powodu - ze wszystkich rzeczy – meczu siatkówki, nawet w najmniejszym stopniu nie przeszła mi przez głowę. ZERO, i mam na myśli ZERO intencji braku szacunku czy jakiegokolwiek przejawu "brutalności". ZWŁASZCZA nie wobec kolegów z boiska” – podkreślił.
Przed meczem w stolicy Bułgarii, polska kadra miała już zapewnione pierwsze miejsce w grupie B. Dla gospodarzy było to prestiżowe starcie, w którym walczyli o triumf przed swoją publicznością. Mecz zakończył się wygraną Bułgarii po pięciosetowym horrorze (20:25, 31:29, 25:23, 19:25, 20:18).
W nadchodzącym spotkaniu 1/8 finału reprezentacja Polski zmierzy się z Łotwą. Początek meczu zaplanowano na sobotę, na godzinę 15:00.