Biały Dom reaguje na kpiny Ferrana Torresa z Donalda Trumpa!

2026-07-22 15:59

Amerykańska administracja odpowiedziała na żart Ferrana Torresa, który podczas mistrzowskiej fety w Madrycie kpił z Donalda Trumpa. Zdobywca decydującego gola w finale mundialu założył czapkę przypominającą tę, z którą nie rozstawał się prezydent USA w trakcie kampanii wyborczej.

Zwycięstwo Hiszpanii nad Argentyną w finale mistrzostw świata zagwarantował potężny strzał pod poprzeczkę oddany przez Ferrana Torresa. Dzień po tym triumfie, podczas świętowania w stolicy kraju, zawodnik FC Barcelony przyciągnął uwagę wszystkich, żartując z amerykańskiego prezydenta. Jadąc odkrytym autokarem ulicami Madrytu, piłkarz miał na głowie czerwoną czapkę z napisem "Make Spain great again", co było jawnym nawiązaniem do słynnego hasła Donalda Trumpa z jego kampanii prezydenckiej.

Zdarzenie szybko obiegło światowe agencje informacyjne, docierając również za ocean. Gdy stacja Fox News udostępniła na swoim profilu w serwisie X nagranie ze świętującym graczem, profil Białego Domu zareagował na ten wpis, podając go dalej z krótkim komentarzem.

Quiz. Donald Trump: fakty i fake newsy. Sprawdź, czy prezydent USA da się lubić
Pytanie 1 z 10
Zanim został prezydentem, Donald Trump nigdy nie pełnił żadnej funkcji publicznej.

"Każdy chce dołączyć do ruchu"

Zgrzyt na linii Donald Trump - Hiszpania po finale mundialu

Stosunki na linii Waszyngton – Madryt były ostatnio dość napięte, ponieważ Donald Trump wielokrotnie krytykował Hiszpanię. Zarzucał jej bycie słabym sojusznikiem, groził wstrzymaniem wymiany handlowej i wypominał zbyt niskie nakłady na zbrojenia, a także brak poparcia dla amerykańskich działań wymierzonych w Iran. Wręczenie pucharu i medali hiszpańskiej drużynie przez amerykańskiego przywódcę miało więc szczególny kontekst, a fani z Półwyspu Iberyjskiego wygwizdali polityka, gdy tylko pojawił się na boisku.

Podczas samej dekoracji doszło do niezręcznej sytuacji, gdy prezydent USA próbował włączyć się do wspólnej fotografii z zawodnikami, tańcząc i zakłócając ich radosne chwile. Ostatecznie szef FIFA, Gianni Infantino, musiał zainterweniować i delikatnie sprowadzić polityka ze sceny.