Bartosz Zmarzlik walczy o siódmy tytuł. Mistrz świata o presji, bezpieczeństwie i rywalizacji na torze

2026-06-18 15:32

Sześciokrotny triumfator mistrzostw świata nie zamierza zwalniać tempa. W wywiadzie udzielonym przed wrocławskimi zawodami Grand Prix Bartosz Zmarzlik przyznaje, że chęć wygrywania można porównać do apetytu na pyszne danie. Tegoroczny kandydat do złota musi mierzyć się nie tylko ze świetnie dysponowanym Bradym Kurtzem, ale także z potężnymi oczekiwaniami fanów. Najlepszy polski żużlowiec wprost podkreśla, że przyzwyczaił wszystkich do zwycięstw i teraz dźwiga na swoich barkach ciężar własnych sukcesów.

Bartosz Zmarzlik udzielający wywiadu dziennikarzowi sportowemu, siedzący na tle ściany z logotypami sponsorów, m.in. Fortuna i Joma, z mikrofonem Super Express Sport. Polski żużlowiec w czerwonej koszulce reprezentacji i czapce, z ramionami skrzyżowanymi na piersi, rozmawia o walce o siódmy tytuł mistrza świata oraz presji i bezpieczeństwie, o czym przeczytasz więcej na naszym portalu.
Autor: SUPER EXPRESS
  • Najlepszy polski żużlowiec zdradza przed decydującym starciem w Grand Prix, że wciąż czuje gigantyczny głód kolejnych zwycięstw.
  • Bartosz Zmarzlik opowiada o bezkompromisowej walce o punkty z Bradym Kurtzem oraz tłumaczy, w jaki sposób sam wykreował wygórowane oczekiwania fanów.
  • Sześciokrotny mistrz globu zabiera głos w kluczowej sprawie bezpieczeństwa na stadionach, akcentując wagę regularnego dialogu z uczestnikami wyścigów.

Bartosz Zmarzlik chce siódmego tytułu mistrza świata

Zastanawianie się nad motywacją najlepszego polskiego żużlowca mija się z celem, bo obrońca tytułu wciąż celuje w najwyższe trofea. W przededniu kluczowych rozstrzygnięć sportowiec sięgnął po bardzo obrazową kulinarną metaforę, by opisać swoją chęć zdobycia siódmego złotego medalu. „Jak coś smakuje, to chcesz tego więcej” – stwierdził na łamach „Super Expressu”. Obecny sezon cyklu Grand Prix udowadnia, że sięgnięcie po mistrzowską koronę wymaga tytanicznej pracy na torze, co doskonale obrazuje zażarty pojedynek z Bradym Kurtzem, aktualnym liderem tabeli. Reprezentant Polski doskonale zdaje sobie sprawę ze skali trudności, czemu dał wyraz wprost: „Kiedy było łatwo? Nigdy nie jest łatwo, walcząc o mistrzostwo świata”.

Lider klasyfikacji Grand Prix zdradza kulisy radzenia sobie z presją

Płomienne uczucie do czarnego sportu oraz wola walki towarzyszyły mu od najmłodszych lat życia. Z dzisiejszej perspektywy archiwalne nagrania, na których mały chłopiec bez kompleksów zapowiada zdobycie najważniejszego trofeum, wyglądają wręcz proroczo, choć sam zainteresowany spogląda na to z gigantycznym dystansem. „Wszystko wzięło się z chęci rywalizacji. Od dziecka kochaliśmy z bratem sport i myślę, że napędzała nas chęć wygrywania – wspomina. – Myślę, że wtedy, wypowiadając te słowa, że chcę być mistrzem, nie byłem w pełni świadomy, o co mówię. Odważny byłem”. Wspominając swoje dawne, dziecięce deklaracje, utytułowany czempion nie kryje dziś szczerego rozbawienia.

Przeczytaj także: Magdalena Stysiak rusza na tajską przeprawę. Przed Polkami drugi turniej Ligi Narodów

Bartosz Zmarzlik QUIZ. Jak dobrze znasz mistrza świata? 9/10 to obowiązek każdego kibica!
Pytanie 1 z 10
W jakim klubie występuje Bartosz Zmarzlik?

Długoletnie panowanie na żużlowym szczycie generuje niesamowity ciężar gatunkowy przed każdym kolejnym startem. Reprezentant Polski ma pełną świadomość, że kibice traktują jego kolejne triumfy niemal jak naturalną kolej rzeczy, a punkt widzenia na zajmowane przez niego lokaty diametralnie ewoluował. „Gdybym przyjechał drugi dziesięć lat temu, to byłoby wielkie »wow«. Dziś, gdy jesteś drugi, opinia publiczna uważa, że coś jest nie tak, że przegrałeś” – argumentuje. Zmarzlik dostrzega w tej bezlitosnej sytuacji również pozytywne aspekty, traktując to jako dowód uznania dla swojej formy: „Ale z drugiej strony jest to super, bo pokazuje, czego ludzie ode mnie oczekują. Sam sobie to narobiłem”.

Bartosz Zmarzlik apeluje o rozmowy na temat bezpieczeństwa żużlowców

Oprócz nieustannej walki o ligowe punkty, gwiazdor czarnego sportu bardzo mocno akcentuje temat ochrony zdrowia zawodników, co przy tak ekstremalnej dyscyplinie musi bezwzględnie stanowić najwyższy priorytet. Według wybitnego sportowca kluczem do optymalizacji torów pod kątem eliminacji niebezpieczeństw jest merytoryczna komunikacja z samymi uczestnikami żużlowych widowisk. Tylko bezpośrednia wymiana doświadczeń i rzetelne konsultacje z rajderami mogą przynieść realną poprawę warunków do ścigania. „Potrzeba więcej rozmów z zawodnikami. Nie chodzi o to, by nas tylko słuchać, ale by konsultować pewne rzeczy. Chciałbym, aby dyskusje odbywały się w szerokim gronie, żeby każdy mógł przedstawić swoje spostrzeżenia, bo z każdej wypowiedzi można wyciągnąć coś wartościowego” – podsumowuje polski mistrz świata.