Zwycięstwo Aryny Sabalenki nad Coco Gauff
Białoruska zawodniczka od pierwszych minut spotkania narzuciła bardzo trudne warunki gry. Błyskawicznie odebrała serwis Coco Gauff w otwierającym gemie i dyktowała tempo wydarzeń na korcie. Chwilę później, w siódmym gemie, ponownie przełamała Amerykankę, co pozwoliło jej gładko zamknąć pierwszą partię. Sytuacja uległa zmianie w drugim secie, kiedy reprezentantka gospodarzy znacznie poprawiła swoją skuteczność. Gauff pewnie wygrywała własne podania, a w dziesiątym gemie zdołała przełamać Arynę Sabalenkę, doprowadzając do remisu w całym pojedynku. Triumf w Miami Open umocnił pozycję liderki rankingu WTA, która po raz jedenasty wygrała turniej tej rangi.
Ostatnia, trzecia partia całkowicie przebiegała już pod kontrolą faworytki z Mińska. Aryna Sabalenka powieliła scenariusz z początku meczu i od razu zanotowała cenne przełamanie. Do samego końca rywalizacji tenisistka nie musiała stawiać czoła ani jednemu breakpointowi. Kolejny wygrany gem przy serwisie przeciwniczki ostatecznie przypieczętował jej końcowy triumf na twardych kortach na Florydzie.
Niedzielne starcie stanowiło trzynasty bezpośredni pojedynek obu pań, z którego Białorusinka wyszła zwycięsko po raz siódmy. Dla 27-letniej zawodniczki był to już piętnasty finał imprezy z cyklu WTA 1000, zwieńczony jedenastym trofeum. W całej swojej dotychczasowej karierze tenisistka zgromadziła dwadzieścia cztery tytuły, z czego cztery to zwycięstwa w turniejach wielkoszlemowych. Warto przypomnieć, że piętnastego marca podczas decydującego meczu w Indian Wells, Sabalenka po zaciętym boju pokonała reprezentującą Kazachstan Jelenę Rybakinę wynikiem 3:6, 6:3, 7:6 (8-6).
Elitarny klub zawodniczek z Sunshine Double
Prestiżowe osiągnięcie, polegające na wygraniu zawodów w Indian Wells oraz Miami w jednym roku, zapoczątkowała w 1994 roku Steffi Graf. Niemiecka legenda jako jedyna tenisistka w dziejach powtórzyła ten niesamowity wyczyn zaledwie dwa lata później. W 2005 roku podwójną koronę wywalczyła Belgijka Kim Clijsters, natomiast jedenaście lat później dołączyła do nich Białorusinka Wiktoria Azarenka. Cztery lata temu to wyjątkowe pasmo sukcesów stało się udziałem Igi Świątek, która zapisała się w historii mając zaledwie niespełna dwadzieścia jeden lat.
Tegoroczna edycja zmagań na Florydzie nie była udana dla Igi Świątek, która pożegnała się z turniejem już po pierwszym spotkaniu, przegrywając z rodaczką Magdą Linette. Potknięcie Polki doskonale wykorzystała Coco Gauff, co sprawi, że w poniedziałkowym notowaniu zepchnie Raszyniankę z trzeciej na czwartą pozycję w światowym zestawieniu. Zdecydowane prowadzenie w rankingu WTA utrzymuje Aryna Sabalenka, obrończyni tytułu w Miami Open. Jej tegoroczny bilans to aż dwadzieścia trzy wygrane mecze przy zaledwie jednej porażce, którą poniosła w finale Australian Open, ulegając wiceliderce klasyfikacji, Jelenie Rybakinie.
